Andrzej Celiński na prezydenta Warszawy? SLD przyszło do niego z konkretną propozycją

Andrzej Celiński waha się, czy kandydować w nadchodzących wyborach na prezydenta Warszawy. Obawia się, że cenę za udział w kampanii zapłaci jego rodzina.

Były opozycjonista z czasów PRL, późniejszy minister kultury w rządzie Leszka Millera, przyznał w Wywiadzie Politycznym TOK FM, że otrzymał od SLD propozycję startu w wyborach samorządowych.

Czytaj też: PiS zawojuje duże miasta? Według eksperta kandydaci Kaczyńskiego to "produkty marketingowe

- To jest dla mnie zaszczytna propozycja. Ale ja nie jestem małym chłopcem - ja już swoje w życiu przeżyłem. Także moja rodzina wiele przeżyła. Moi starsi synowie bardzo płacili za mój udział w polityce. I w tej chwili jeden z moich synów też zaczął płacić. Prawo i Sprawiedliwość ma agentów bardzo podobnych do tych, którzy uprzykrzali życie mnie i mojej rodzinie w latach 70. To jest ten sam gatunek ludzi i te same metody - mówił Andrzej Celiński.

- Boi się pan? - pytała gospodyni Wywiadu Politycznego Karolina Lewicka.

- Ja się nie boję. Natomiast nie wiem, czy mam prawo utrudniać życie mojej rodzinie - stwierdził Celiński.I dodał, że jeśli wystartowałby w wyborach to mógłby wygrać.Na pytanie, kiedy podejmie ostateczną decyzję odpowiedział, że musi "wszystko przemyśleć".

- Przy moich doświadczeniach, mojej drodze życiowej to już człowiek tak nogami nie przebiera. Żałuję bardzo, że Marek Borowski nie kandyduje. Wtedy byłbym spokojny - przyznał Celiński.

Opolanin prezydentem Warszawy?

Dwie największe sejmowe partie opozycyjne - Platforma Obywatelska i Nowoczesna - zaproponowały na prezydenta i wiceprezydenta stolicy poselski duet Rafała Trzaskowskiego i Pawła Rabieja.

W czwartek Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem rządzącej krajem prawicy będzie wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. - Będzie się musiał nauczyć miasta, którego nie zna. Jaki buduje swoją wiarygodność na reprywatyzacji, więc ja się pytam: gdzie jest ustawa reprywatyzacyjna - pytał w rozmowie z reporterką TOK FM Rafał Trzaskowski.

Pochodzący z Opola Patryk Jaki to "twarz" komisji reprywatyzacyjnej. I na reprywatyzacji zapewne będzie się opierać jego kampania. - Wskazanie Jakiego jest wyrazem strategicznej asekuracji. PiS nie ma silnego lidera w Warszawie - komentował dla Tokfm.pl Przemysław Radwan-Rohrenschef z fundacji Szkoła Liderów.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM