Odcinali gaz, rozrzucali robactwo i podrzucali padlinę. "Czyściciele" kamienic trafią do więzienia

Od 10 miesięcy do dwóch lat bezwzględnego więzienia - to kary dla tzw. "czyścicieli" kamienic z Poznania. Zostali skazani za tzw. stalking, czyli uporczywe nękanie lokatorów.

Proces w sprawie nękania lokatorów toczył się przed poznańskim sądem pięć lat. W sprawie przesłuchano ponad 100 świadków. 

Wieńce pogrzebowe na klatkach

Czyściciele (Piotr Ś., Paweł Ż. i Adrian W.), by szybko się pozbyć lokatorów pod pozorem remontów, wiercili dziury w sufitach ich mieszkań, wlewali przez nie wodę, odcinali prąd i gaz. Do skrzynek pocztowych podrzucali padlinę i robactwo. Natomiast na klatkach schodowych wieszali wieńce pogrzebowe. 

Wiele osób tak jak pani Anna Kosmaczewska zostało zmuszonych do ucieczki z zajmowanych mieszkań.

- Mój mąż się rozchorował z nerwów, dostał nawrót nowotworu - mówi w rozmowie z Radiem TOK FM, dodając, że jeszcze kilka lat temu nikt nie wierzył, że mężczyźni zostaną ukarani. - Satysfakcjonuje nas ten wyrok. Przede wszystkim to, że jest to bezwzględne więzienie, bo baliśmy się wszyscy, że będzie to w zawieszeniu. 

10 tys. zł zadośćuczynienia

Główny oskarżony Piotr Ś., na dwa lata trafi do więzienia. Sąd skazał także dwóch jego wspólników, którzy usłyszeli wyroki: 10 miesięcy i roku więzienia. 

Uzasadniając, wyrok sędzia Magdalena Adamiec podkreślała, że działający na zlecenie właścicieli mężczyźni stosowali wobec lokatorów barbarzyńskie, gangsterskie metody. Dlatego musi spotkać ich surowa kara. 

Sąd nie mógł wymierzyć oskarżonym kar o charakterze wolnościowym, ponieważ w stosunku do oskarżonych nie było prognozy, że nie powrócą na drogę przestępstwa. Ten wyrok jest też informacją dla wszystkich naśladowców, że państwo będzie surowo reagować na wszelkie przejawy tego typu zachowań

Skazani muszą też zapłacić pokrzywdzonym lokatorom po 10 tys. zł zadośćuczynienia. W sumie to ponad 300 tysięcy złotych. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, podczas jego ogłaszania oskarżonych czyścicieli nie było w sądzie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM