"Kamera TVPiS cały czas nagrywa protestujących w Sejmie". Czekają na kanapki z kawiorem?

"Kawioru na śniadanie, wina do obiadu, ani perliczek na kolację nie będzie" - napisała Joanna Scheuring-Wielgus, która wypatrzyła kamerę TVP, która bacznie obserwuje protestujących w Sejmie.

Od ponad dwóch tygodni w Sejmie trwa protest niepełnosprawnych i ich opiekunów,  którzy domagają się zrównania renty socjalnej z najniższą rentą ZUS oraz wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego.

Posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus wypatrzyła na sejmowym korytarzu kamerę, która ma cały czas filmować protestujących, czekając na coś, co pozwoli pokazać ich w negatywnym świetle.  “Kamera TVPiS cały czas nagrywa protestujących w Sejmie. Daremny trud. Kawioru na śniadanie, wina do obiadu ani perliczek na kolację nie będzie” - napisała posłanka, dzięki pomocy której protest mógł się zacząć.

Bo to m.in. Scheuring-Wielgus wprowadziła niepełnosprawnych i ich rodziców do Sejmu. Cały czas pomaga tez protestującym.

Kawior w tweecie posłanki pojawił się nie przez przypadek. To nawiązanie do poprzedniego głośnego protestu: lekarzy-rezydentów. By zdyskredytować protestujących media publiczne informowały m.in. o tym, że jedzą oni na śniadanie kanapki z drogim kawiorem.

Okazało się, że kawior to znacznie tańsza pasta z oliwek, a piętnowana za drogie wakacyjne podróże lekarka, tak naprawdę w wolnym czasie jeździ pomagać ofiarom konfliktów zbrojnych i biedy.

Za przekłamania przepraszał szef portalu TVP Info, dziennikarz Samuel Pereira, a autor materiału został tymczasowo zawieszony w pełnieniu obowiązków. Później protestujących dyskredytowała m.in. prowadząca w TVP Info “Studio Polska” Magdalena Ogórek twierdząc, że widziała jak uczestnicy protestu “pili latte” w jednej z warszawskich kawiarni.

Czytaj też: "Jestem oburzony haniebną propagandą uprawianą przez PiS-owską telewizję: opluwa, kłamie...">>>

"To co zrobiło TVP, to po prostu świństwo"

W telefonicznej rozmowie z portalem Tokfm.pl Joanna Scheuring-Wielgus zwraca uwagę, że jedna z dziennikarek TVP “codziennie” włącza kamerę, gdy tylko posłanka pojawi się wśród protestujących.

- Usiedliśmy z rodzicami na wieczorne rozmowy, a ona podeszła i zaczęła nagrywać. Wiem, że jesteśmy w publicznym miejscu, ale każdy dziennikarz pyta, czy może to zrobić. Nawet ci z Telewizji Republika i Trwam - podkreśla.

Jak mówi przedstawicielka Nowoczesnej, ona sama nie interweniowała w tej sprawie, obawiając się upolitycznienia protestu, ale sami rodzice informowali TVP, że nie życzą sobie takiego zachowania.

- Chciałam poinformować o tym wcześniej, ale miarka przebrała się, gdy ta redaktorka włączyła kamerę i poszła do innego pomieszczenia oglądać telewizję. Ona nie zadaje pytań, nie interesuje ją to, co mówią protestujący - opowiada posłanka.

Portal Tokfm.pl wysłał do rzecznika TVP prośbę o informacje, dotyczące kamery non stop stojącej w pobliżu protestujących w Sejmie, oraz kontakt do obsługującej ją ekipy, a także skarg protestujących. Artykuł będzie aktualizowany, gdy otrzymamy odpowiedź.

Czytaj też: "Zdrowy minister nie może przeżyć za kilkanaście tysięcy". Matka z Sejmu napisała list do PiS>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM