Polacy świętują 3 Maja, a w Sejmie... "dzień zamknięty". Po raz pierwszy od 2008 roku

- Konstytucja wyraźnie mówi o tym, że trzeba w sposób szczególny dbać o osoby niepełnosprawne - przypomina Iwona Hartwich. Z powodu protestu po raz pierwszy od lat Sejm jest zamknięty dla zwiedzających.

Protest w Sejmie trwa od 16 dni. Niepełnosprawni i ich opiekunowi nie mają wątpliwości, że rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja to dobra okazja, żeby przypomnieć o konstytucyjnych gwarancjach dla osób z niepełnosprawnościami.

-  Konstytucja wyraźnie mówi o tym, że trzeba w sposób szczególny dbać o osoby niepełnosprawne. Warto o tym przypominać. I dobrze, żeby właśnie w dniu, nasz rząd się zreflektował i pomógł tej najsłabszej grupie społecznej - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM 

Z powodu protestu, po raz pierwszy od prawie 10 lat Sejm jest zamknięty dla zwiedzających w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Do tej pory, co roku 3 maja każdy mógł przyjść i bez zbędnych formalności zwiedzić budynki sejmowe. Zakaz wstępu dotyczy nie tylko zwiedzających, ale także gości i części dziennikarzy.

Czytaj też: "Kamera TVPiS cały czas nagrywa protestujących w Sejmie". Czekają na kanapki z kawiorem?>>>

Szans na kompromis nie widać

Od ubiegłego piątku, kiedy opiekunowie odrzucili ostatnią propozycję rządu, rozmowy między nimi a min. Elżbietą Rafalską ustały. Minister zaproponowała, by zamiast 500 zł dodatku osoby z niepełnosprawnościami miały zagwarantowane świadczenia i sprzęt o porównywalnej wartości.

Rodzice tę propozycję odrzucili. Jak tłumaczą,  nie ma gwarancji, że nie będzie kolejek po tego typu świadczenia. Przypominają też, że już dwukrotnie przedstawiali rządowi kompromisowe rozwiązania dotyczące dodatku w wysokości 500 złotych.

To jedyny punkt, który różni rząd i protestujących. Według rządzących, w budżecie nie ma pieniędzy na wypłatę takiego świadczenia.

Cały czas protestujący liczą, że próśb o spotkanie wysłucha prezes PiS Jarosław Kaczyński. 

Czytaj też: Kaczyński otrzymał kule z dostawą do domu od urzędnika. Ten komentarz obnaża absurd sytuacji>>>

Mają też nadzieję na spotkanie z Agatą Kornhauser-Dudą. Protestujący przekazali list-zaproszenie dla Pierwszej Damy przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. - Pani prezydentowa przyjęta ten list i czekamy na odpowiedź - mówi Hartwich.

W najbliższą sobotę przypada Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością, według protestujących, to idealna okazja do spotkania z żoną prezydenta.

Dlaczego PiS nie rozwiąże problemów niepełnosprawnych jak najszybciej?

Dr Janusz Sibora w rozmowie z Tokfm.pl podkreślił, że Pierwsza Dama unika zabierania głosu w sprawach społeczno-politycznych. I nawet jeśli spotka się z protestującymi, to nie poprawi to wizerunku rządzących. Bo protest w Sejmie trwa ponad dwa tygodnie. I rządzący nie reagują. 

Przypomnijmy, że na początku protestu, niepełnosprawnych i ich rodziców odwiedził Andrzej Duda. Prezydent obiecał realizację ich postulatów, ale po dwóch tygodniach stanął po stronie rządu i sceptycznie wypowiadał się o odrzuceniu propozycji minister Rafalskiej.

Czytaj też: Protest trwa. Prezydent rozczarowany>>>

DOSTĘP PREMIUM