Stres dla uczniów i rodziców. Zaczyna się matura 2018

Uroki majówki nie dla wszystkich - ponad 270 tys. absolwentów liceów i techników przystąpi do matury. Na początek - tradycyjnie - egzamin z języka polskiego.

Trzytygodniową batalię zaczyna dziś o 9 ponad 270 000 absolwentów. Przed maturzystami obowiązkowe egzaminy pisemne z języka polskiego, matematyki i języka obcego na poziomie podstawowym oraz przynajmniej jeden (maksymalnie sześć) egzamin z wybranego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. A do tego obowiązkowe ustne egzaminy z języków polskiego i obcego.

W ubiegłym roku maturzyści najchętniej wybierali angielski i niemiecki. 

Choć o porażce nie ma co myśleć przed przystąpieniem do egzaminów, ale warto przypomnieć, że maturzyści mają prawo odwoływać od wyniku do kolegium arbitrażowego. Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik przypomina, że przed rokiem zrobiło to 2,5 tys. uczniów. 

- To jest taki organ, do którego zdający odwołują się, już po wcześniejszym odwołaniu się do dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej - podkreśla w rozmowie z reporterką TOK FM.

Maturzysta, który nie zda jednego  z obowiązkowych egzaminów,, ma prawo do poprawki pod koniec sierpnia. Ale jeśli będzie miał na koncie porażkę w więcej niż jednym egzaminie, na poprawkę musi czekać do przyszłego roku.

Najważniejszy jest plan

Ostatnie przygotowania do najważniejszego w życiu ucznia egzaminu nigdy nie są łatwe. A szczególnie, kiedy - jak w tym roku - przełom kwietnia i maja upływa pod znakiem słońca i wysokich temperatur.

- Nawet jak będzie jakiś grill, to trzeba pamiętać o tym piątku. Nauka więc będzie, ale raczej już powtórzenia - mówił reporterowi TOK FM maturzysta ze Śląska.  Inny zapewniał, że cały materiał ma skrupulatnie podzielony na partie "względem kalendarza okresu matur".

W ubiegłym roku egzamin maturalny zdało 78,5 proc. absolwentów liceów i techników.

Czytaj też: "Nauczycielami zostają osoby, które często ledwo zdają maturę" - resort min. Gowina chce zmian>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM