Prezydent Katowic znalazł sposób na dekomunizację. Kontrowersyjny pomnik nie do ruszenia

Pomnik Jerzego Ziętka nie zostanie usunięty z centrum Katowic. Prezydent miasta znalazł sposób, by nie zlikwidowano go w ramach ustawy dekomunizacyjnej.

Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek nie będzie mógł usunąć w ramach ustawy dekomunizacyjnej pomnika byłego wojewody z czasów PRL-u Jerzego Ziętka. 

Pomnik na cele edukacyjne 

Prezydent miasta postanowił, że przekaże pomnik wraz z kawałkiem działki, na której stoi, na rzecz Muzeum Historii Katowic na cele edukacyjne. 

W ustawie możemy znaleźć takie zapisy, że nie trzeba usuwać pomników, które należą do muzeów i są wykorzystywane w celach edukacyjnych

- tłumaczy w rozmowie z Radiem TOK FM Maciej Stachura, rzecznik katowickiego urzędu miasta.

Na razie pomnik został użyczony muzeum na trzy miesiące, ostateczne jego przeniesienie ma nastąpić najpóźniej w czerwcu.

Śląski cud gospodarczy 

Postać katowickiego wojewody (pełnił tę funkcję w latach 1945-1950) budzi wiele kontrowersji. Dla jednych jest jedną z najbardziej zasłużonych postaci dla Górnego Śląska. Jako jedyny dygnitarz z czasów Polski Ludowej doczekał się w wolnej Polsce pomnika. Dla innych powinien trafić do kryminału. Nazwisko Ziętka trafiło nawet do popkultury, pojawiając się w piosence Kazika Staszewskiego „Mars napada”.

Za czasów wojewody z zazdrością mówiło się o śląskim cudzie gospodarczym. Ziętek powołał do życia Uniwersytet Śląski w Katowicach, zainicjował budowę Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku na granicy miast Katowic, Chorzowa i Siemianowic Śląskich, kompleksu sanatoryjno-uzdrowiskowego Zawodzie w Ustroniu, Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji „Repty” w Tarnowskich Górach. Doprowadził również do wybudowania hali Spodek. 

Jednak sposób, w jaki Ziętek zarządzał inwestycjami, delikatnie mówiąc jest dyskusyjny. Często drastycznie łamał przepisy. Gdy w budżecie zabrakło pieniędzy na halę Spodek, pracownicy katowickich zakładów budowali ją społecznie.

Natomiast na zakładanie Parku Kultury i Wypoczynku szły zyski z gry liczbowej Karolinka wymyślonej przez Ziętka specjalnie na tę okazję.

 

DOSTĘP PREMIUM