Koniec oszustw na mieszkaniach komunalnych? "Ludzie je podnajmują i wyprowadzają się za miasto"

Każdy lokator będzie musiał co jakiś czas poinformować urzędników o swoich dochodach. Ma to ukrócić oszustwa i pomóc dostać mieszkanie tym, którzy tego naprawdę potrzebują.

Od kwietnia przyszłego roku miasta będą podwyższać czynsze lepiej sytuowanym lokatorom mieszkań komunalnych. Taką możliwość daje samorządom nowelizacja ustaw mieszkaniowych podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. 

Nowe przepisy umożliwią samorządom sprawdzanie dochodów najemców komunalnych i podwyższanie im czynszów do stawek rynkowych, gdy okaże się, że dobrze sobie radzą. 

Każdy lokator będzie musiał co jakiś czas poinformować magistrat o swoich dochodach. Zdaniem urzędników takie rozwiązanie ukróci proceder podnajmowania mieszkań i zarabiania na nich. - Ludzie ponajmują je i wyprowadzają się za miasto. Z drugiej strony ogromna rzesza czeka na pomoc mieszkaniową - mówił radiu TOK FM Arkadiusz Stasica, szef poznańskich zasobów komunalnych. W stolicy Wielkopolski na przydział lokum czeka ok. 1500 lokatorów.

Nikt nie weryfikował dochodów

Jaka może być skala oszustw? Miasto nie wie. - Nie ma takich badań, nigdy tego nie sprawdzaliśmy, bo sprawdzać nie mogliśmy. I nadal nie możemy - tłumaczyła "Gazecie Wyborczej" Renata Murczak, dyrektorka poznańskiego biura spraw lokalowych.

W Poznaniu szczęśliwcy, którym uda się takie mieszkanie dostać, płacą czynsze w wysokości od 4,90 do 12,90 zł za m kw. miesięcznie, w zależności od standardu lokalu.  Żeby starać się o mieszkanie komunalne, nie można mieć miesięcznych dochodów wyższych niż 2250 zł w przypadku osób samotnych i 1750 zł na głowę w rodzinach. Problem w tym, że dotychczas nikt nie weryfikował dochodów lokatorów po tym, jak już otrzymali mieszkanie. Co więcej, prawo do lokalu było dziedziczone, a więc mieszkanie po niezbyt majętnej babci mogły otrzymać wnuki znajdujące się w zupełnie innej sytuacji finansowej.

DOSTĘP PREMIUM