"To zastępowanie jednego bubla kolejnym" - PiS proponuje kolejną ustawę o sądach

PiS przekonuje, że nowelizacja, to ukłon w stronę Komisji Europejskiej. Tymczasem opozycja twierdzi, że partia rządząca mydli KE oczy, a planowane zmiany są pozorne.

Sejm kończy pracę nad kolejną nowelizacją ustaw o Sądzie Najwyższym i ustroju sądów powszechnych. Prawo i Sprawiedliwość, które przygotowało nowe przepisy, przekonuje, że to ukłon w stronę opozycji i Komisji Europejskiej.

Przypomnijmy, po zmianach w sądownictwie jakich dokonał PiS, Bruksela uznała, że Polska łamie zasadę praworządności, za co grożą nam sankcje. Tymczasem opozycja twierdzi, że partia rządząca mydli KE oczy, a planowane zmiany są pozorne.

Najważniejsze zmiany, jak tłumaczył Stanisław Piotrowicz z PiS, dotyczą asesorów, których ma powoływać prezydent a nie minister sprawiedliwości, oraz skargi nadzwyczajnej, którą do Sądu Najwyższego będzie mógł składać jedynie minister sprawiedliwości-prokurator generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Poprawa jakości prawa czy bubel?

-Te rozwiązania będą służyły poprawie jakości prawa. Sytuacja rozwija się dynamicznie. z tego też względu konieczna była nowelizacja tej ustawy - mówił w Sejmie poseł Piotrowicz.

Według byłego ministra sprawiedliwości Borys Budka, propozycje PiS to "zastępowanie jednego bubla kolejnym bublem". 

- Ta nowelizacja niczego nie naprawia - pogłębia chaos prawny. Udajecie przed Komisją Europejską, że robicie krok wstecz, ale tak naprawdę robicie kolejne dwa kroki w demolowaniu systemu sprawiedliwości i upartyjnieniu polskich sądów - mówił polityk Platformy Obywatelskiej.

Głosowanie noweli odbędzie się najprawdopodobniej dziś - w czwartek - po południu.

Czytaj też: Ekspert: Mamy nową konstytucję. Jednozdaniową: "Bez żadnego trybu". Tak teraz działa władza>>>

DOSTĘP PREMIUM