"Jest niezdolny do podjęcia decyzji". Gronkiewicz-Waltz punktuje Jakiego ws. reprywatyzacji i lotniska

- Nie głosował za małą ustawą reprywatyzacyjną i był nieobecny na głosowaniu odbierającym Warszawie lotnisko - tak prezydent Gronkiewicz-Waltz wytknęła Patrykowi Jakiemu brak zaangażowania w sprawy stolicy.

Chociaż nie znamy jeszcze terminów wyborów samorządowych, a więc formalna kampania jeszcze się nie rozpoczęła, w mediach społecznościowych trwa promocja najsilniejszych "kandydatów na kandydatów" na prezydenta Warszawy: Rafała Trzaskowskiego (PO) i Patryka Jakiego (PiS).

Tego drugiego zaatakowała dzisiaj na swoim oficjalnym facebookowym profilu obecna prezydent stolicy i była wiceprzewodnicząca PO, Hanna Gronkiewicz-Waltz. Zarzuciła politykowi PiS lekceważenie spraw dotyczących Warszawy.

"Skłóca nas z całym światem"

“Kandydat Jaki jest niezdolny do podejmowania decyzji - nie głosował za małą ustawą reprywatyzacyjną, był nieobecny na głosowaniu odbierającym Warszawie lotnisko, w które zainwestowaliśmy prawie 7 mld zł” - czytamy we wpisie, odnoszącym się do planowanej likwidacji Lotniska Chopina na Okęciu i problemu zwrotów stołecznych gruntów znacjonalizowanych w PRL (Jaki jest szefem komisji wyjaśniającej nieprawidłowości w tym procesie).

Jako dowód Hanna Gronkiewicz-Waltz przedstawiła sprawozdanie z głosowania w Sejmie, podczas którego decydowano o rządowym projekcie ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Zakłada on m.in. zamknięcie głównego stołecznego lotniska i stworzenie między Łodzią a Warszawą portu za nawet 30 mld zł. 224 innych posłów partii rządzącej było jednogłośnie za, przeciw głosowała opozycja. Jaki był jednym z 13 posłów PiS nieobecnych na sali.

“Jak coś robi, to skłóca nas z całym światem - jak w przypadku ustawy o IPN” - skomentowała działania Jakiego prezydent, nawiązując do kontrowersyjnej ustawy wymierzonej w osoby naruszającej “dobre imię narodu polskiego”, która spotkała się ze zdecydowanymi protestami m.in. USA i Izraela.

Możliwy falstart kampanii wyborczej wzbudził już wcześniej krytykę ze strony Państwowej Komisji Wyborczej. Przepisy Kodeksu Wyborczego mówią bowiem, że kampania wyborcza rozpoczyna się wtedy, kiedy właściwy organ - w przypadku wyborów samorządowych: premier - wyznaczy termin wyborów. Prawo nie precyzuje jednak, czym jest kampania wyborcza. Zakazuje agitacji, czyli namawiania wyborców do głosowania na konkretnego kandydata.

Poprosiliśmy Patryka Jakiego o skomentowanie zarzutów Gronkiewicz-Waltz. Czekamy na odpowiedź.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM