Borowski: Obniżka wynagrodzeń dla posłów to farsa. Przecież PiS chciał wcześniej podwyższać płace

Sejm przegłosował ustawę obniżającą pensje posłów i senarów. - Dobry parlamentarzysta powinien zarabiać dobrze, zły gorzej - ocenia były marszałek Sejmu, proponując zamiast łatwe do zmierzenia kryteria.

W czwartkową noc (10 maja) Sejm przegłosował ustawę obniżającą pensje parlamentarzystów. - To farsa - ocenił w audycji “Wybory w TOK-u” senator Marek Borowski. - PiS na początku kadencji był za podniesieniem wynagrodzeń. Wtedy ktoś w kancelarii premiera stwierdził, że lepiej będzie wypłacać nagrody, niż tworzyć ustawę. Sprawa wyszła na jaw, zrobiło się nieprzyjemnie. No to zdecydowano ciachnąć po pieniądzach - komentował, porównując sytuację do kabaretu.

Posłowie i senatorowie będą po obniżce zarabiać 20 proc. mniej - uposażenie posła wyniesie ok. 7,9 tys. zł. - To jest szopka, która ma przykryć nagrody dla ministrów, które były drugimi pensjami wypłacanymi niezgodnie z prawem pracy - mówiła była minister w rządzie PO Joanna Mucha, sugerując, że pensje powinny być uzależnione od mierzalnego wskaźnika, a ustawa powinna obowiązywać od kolejnej kadencji.

Pensje posłów uzależnione od wyników gospodarki?

Z tym pomysłem zgodził się nawet obecny w studiu TOK FM senator PiS, prof. Andrzej Stanisławek. Wyznacznikiem poselskiej pensji mogłaby być według niego średnia pensja, którą zarabiają Polacy. - Mam duże wątpliwości wobec obniżenia pensji parlamentarzystom, bo nie bardzo wiem, co miałoby to spowodować.

Poseł Adam Szłapka (Nowoczesna) zwracał uwagę, że najprawdopodobniej ustawa nie dotknie po kieszeni zbyt wielu posłów PiS, ponieważ wielu z nich sprawuje także inne dodatkowo płatne funkcje np. w komisjach sejmowych. - Wszyscy widzimy pazerność Prawa i Sprawiedliwości. Od dwóch lat mówią, że trzeba podnieść pensje parlamentarzystom, składają projekt takiej ustawy, a potem, gdy Jarosław Kaczyński wyczuwa, że coś jest nie tak, głosują jak barany - mówi.

0 złotych pensji albo dodatek dla "dobrych parlamentarzystów"

Nowoczesna, oprócz prowokacyjnej poprawki obniżającej pensji posłów do zera, zaproponowała, by uposażenie posła wynosiło 3-krotność średniej pensji w gospodarce. - To by dało parlamentarzystom motywację, żeby wzrost gospodarczy był wyższy.

Marek Borowski zaproponował inne rozwiązanie, czyli dodatek stażowy dla posłów dłużej sprawujących urząd. - Dobry parlamentarzysta powinien zarabiać dobrze, zły gorzej. Nie ma lepszego kryterium niż ilość wyborów - jeśli ktoś jest wybrany drugi, trzeci raz, to powinien zarabiać więcej.

Ustawa o obniżeniu pensji parlamentarzystom trafi teraz pod obrady Senatu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM