Możesz mieć piękną opaleniznę bez ryzyka nowotworu ani szybszego starzenia - oto co musisz wiedzieć

Opalenizna jest symbolem zdrowia, ale też rozpaczliwą obroną naszego organizmu przed poparzeniem słonecznym. Można jednak być opalonym i nie ryzykować!

Jak się nie opalać, a być opalonym?

W naszej kulturze opalenizna jest symbolem zdrowia. Można być opalonym, ale się nie opalać. Jak to zrobić? Posmarować się samoopalaczem. Przypomnijmy, że opalenizna to rozpaczliwa obrona naszego organizmu przed poparzeniem słonecznym. Pamiętajmy, że nadmierne wystawianie skóry na promienie słoneczne przyspieszone starzenie się i zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory.

Głównym i aktywnym składnikiem samoopalaczy, powodującym przyciemnienie skóry jest związek o charakterze cukrowym - DHA. Przypadkowo odkryto jego właściwości w latach 50. w szpitalu dziecięcym, gdzie był stosowany w leczeniu cukrzycy. Wtedy zauważono, że skóra dzieci przypadkowo zabrudzona syropem po pewnym czasie ulegała zabarwieniu na brązowy.

Jak działa samoopalacz?

Po 15 minutach od wchłonięcia preparatu w skórę zaczyna pojawiać się efekt opalenizny. Po upłynięciu 4-6 godzin pojawia się żądany efekt. Pamiętajmy jednak, że komórki w warstwie rogowej naskórka ulegają procesowi złuszczania się, dlatego opalenizna szybko blednie i znika.

Czy samoopalacze są bezpieczne?

DHA to związek łagodny, całkowicie bezpieczny, nie wywołuje reakcji alergicznych i podrażniania - dlatego, że samoopalacze nie wnikają głębiej niż w warstwę rogową naskórka. Mogą być stosowane przez osoby ze skłonnością do przetłuszczania się skóry, gdyż nie powodują zablokowania gruczołów łojowych.

Wady samoopalaczy 

Jedną z wad jest działalność wysuszająca skóry. Dlatego do większości kremów dodaje się substancje nawilżające. Ponadto u niektórych osób opalenizna może mieć nienaturalny żółty kolor. Ten efekt niweluje się za pomocą ekstraktów roślinnych.

Ostatnią z wad jest nieprzyjemny zapach skóry po posmarowaniu jej samoopalaczem. Pamiętajmy, że jego intensywność zależy od właściwości skóry, a nie od producenta. Nawet zawarte w samoopalaczach olejki zapachowe nie zniwelują nieprzyjemnego zapachu.

DOSTĘP PREMIUM