PiS każe płacić niepełnosprawnym. Poseł z Kukiz'15 przypomina, że PO i Nowoczesnej płacić nie kazano

- Podczas okupacji Sejmu 2016 r. postulowałem, żeby kosztami obciążyć PO i Nowoczesną - przypomina wicemarszałek Stanisław Tyszka z Kukiz'15. Protest trwa 34 dzień. Marszałek Kuchciński uważa, że "ktoś musi zapłacić".

Pomysł płacenia za koszty protestu pojawił się podczas spotkania z wyborcami. Marszałek Marek Kuchciński sugerował, że “ktoś musi zapłacić” za wyżywienie protestujących w Sejmie niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Poseł PO Michał Szczerba w oficjalnym piśmie do marszałka oskarżył go o “naruszanie powagi Sejmu” i “niegodne zachowanie” deklarując jednocześnie chęć pokrycia kosztów posiłków.

Z podobną deklaracją wyszedł kandydat na prezydenta Warszawy Jacek Wojciechowicz.

Równi i równiejsi?

- Podczas okupacji Sejmu w grudniu 2016 r. postulowałem, żeby kosztami protestu obciążyć PO i Nowoczesną. PiS nie chciał tego zrobić - przypomina wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz’15) w rozmowie z portalem tokfm.pl.

Zdaniem polityka, "rząd ma problem" z trwającym od ponad miesiąca protestem. - Ponieważ w 2014 r. poparli postulaty niepełnosprawnych. Później zdobyli pełnię władzy i ich nie spełnili - podkreśla Tyszka.

Czytaj też: Pół dnia w urzędach, by kupić pieluszki. Jagna Marczułajtis opowiada, dlaczego protestujący chcą gotówki

Wicemarszałek z Kukiz'15 winą za protest obarcza nieodpowiedzialną politykę obecnego rządu. - Wyszedł premier Morawiecki, rozwiązał worek z darami i powiedział: mamy pieniądze i będziemy rozdawać. Oni rozdają na podstawie badań sondażowych. Wyszło, że warto wspomóc rodziny we wrześniu, dwa miesiące przed wyborami samorządowymi - “piórnikowym” 300 zł. To bardzo wulgarny sposób kupowania głosów - ocenia.

300 zł na wyprawkę szkolną ma być wypłacane - na każde dziecko, bez względu na dochody rodziców.

Czytaj też: "Te 300 zł można wydać na wszystko. Wyprawką byłby bon na podręczniki">>>

Tyszka: Protest paraliżuje władzę ustawodawczą

Jak mówi polityk, z tego powodu kolejne grupy będą się domagać wsparcia.

- Jestem wolnościowcem, natomiast uważam, że grupom, które nie są w stanie poradzić sobie w życiu, takim jak niepełnosprawni, należy pomagać w pierwszej kolejności - zaznacza Tyszka.

Według wicemarszałka potrzeby niepełnosprawnych powinny zostać zaspokojone również dlatego, że trwanie protestu “paraliżuje władzę ustawodawczą”.

- Mamy bardzo ważną ustawę o podwyżce cen paliw. Jeśli odbywa się posiedzenie komisji energii, to chciałbym, aby możliwe było wysłuchanie publiczne, czyli zaproszenie wszystkich, którzy mogliby się na ten temat wypowiedzieć. To niemożliwe, ponieważ PiS boi się, że ktoś dołączy do protestu - podkreśla polityk Kukiz’15.

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Dotychczas w jego wyniku rząd zrównał rentę socjalną z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy. Protestujący żądają 500 zł świadczenia w gotówce. Nie pojawiła się deklaracja spełnienia tego postulatu.

Czytaj też: Pieniądze na niepełnosprawnych są - mówiła Beata Kempa w 2014 roku. Działacz przypomniał wideo>>>

DOSTĘP PREMIUM