"Niech pan mnie nie dotyka!". Przepychanki w Sejmie, bo niepełnosprawni chcieli wywiesić baner

Straż Marszałkowska uniemożliwiła protestującym zawieszenie transparentu "Polskie niepełnosprawne dzieci błagają o godziwe życie". Miał zwrócić uwagę na ich postulaty uczestnikom Zgromadzenia Parlamentarnego NATO.

Straż Marszałkowska uniemożliwiła protestującym opiekunom osób niepełnosprawnych wywieszenie za oknem sejmu transparentu, który miał zwrócić uwagę zagranicznych gości na ich postulaty. Jutro rozpoczyna się bowiem Zgromadzenie Parlamentarne NATO, na które zjadą się przedstawiciele wszystkich państw Sojuszu.

Po otworzeniu okna natychmiast pojawili się strażnicy, którzy nalegali na zamknięcie okna ze względów bezpieczeństwa, jednocześnie nie chcąc dopuścić do wywieszenia banera na zewnątrz.

- Robi mi pan krzywdę, niech pan mnie nie dotyka, proszę odejść! - krzyczała jedna z protestujących, kiedy przedstawiciel sejmowej służby porządkowej nie dopuszczał jej do okna. - W jakim kraju żyjemy, to naprawdę wstyd i hańba dla całego narodu. Walczy się z niepełnosprawnymi, z najsłabszą grupą społeczną - słyszymy w nagraniu reportera Radia TOK FM.

Na transparencie widzimy słowa “Polish Disabled Children beg for a decent life” (ang. Polskie niepełnosprawne dzieci błagają o godziwe życie”). Baner z takim hasłem od kilku dni zwisał z sejmowych galerii, którą okupują protestujący.

Straż Marszałkowska ostatecznie zabrała baner protestującym, którymi ze względu na zadrapania i lekkie stłuczenia zajęli się ratownicy medyczni.

- [Baner] zostanie powieszony. Znajdzie się strażnik, który nam pomoże - mówiła przed kamerami Joanna Hartwich, jedna z protestujących. Protestujący zapowiadają też rozrzucanie ulotek, gdy w sejmie pojawią się zagraniczne delegacje.

Cimoszewicz: Protest w Sejmie będzie sensacją dla zgromadzenia NATO. "Możliwe zerwanie posiedzenia"

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. W jego wyniku rząd zrównał rentę socjalną z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy. Protestujący żądają 500 zł świadczenia w gotówce. Deklaracji spełnienia tego postulatu nie ma.

Jak pisze reporter TOK FM Wawrzyniec Zakrzewski, w ramach solidaryzowania się z protestującymi przed parlamentem pojawiła się Wanda Traczyk-Stawska.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM