Niepełnosprawni wyjdą z Sejmu? "Rozmawiamy na ten temat. Dzisiaj podejmiemy decyzję"

W południe może zapaść decyzja czy niepełnosprawni i ich opiekunowie wyjdą z Sejmu i zakończą swój czterdziestodniowy już protest. Tak zapowiadała na antenie TOK FM jedna z protestujących tam matek.

- Cały czas rozważamy plan naszego wyjścia. Być może na ten temat będziemy wiedzieć więcej o godz. 12. W tej chwili jesteśmy w trakcie rozmowy na ten temat - mówi Iwona Hartwich, jedna z protestujących tam matek. 

Wczoraj na manifestacji Dzień Super Matki przed Sejmem, demonstracji poparcia dla matek protestujących w parlamencie ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi, pojawiły się tłumy ludzi z różnych miast i miejscowości w Polsce. Słowa do protestujących kierowała m.in. szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska.

Życzę, aby ten kraj stał się krajem przyjaznym dla osób niepełnosprawnych. Takim jak kraje skandynawskie czy Wielka Brytania. Są kraje, gdzie niepełnosprawny może żyć w społeczeństwie, gdzie nikt się go nie wstydzi

 - podkreśliła. 

Zobacz także:Ten film to hit sieci. Wałęsa pokazał starą rozmowę z Macierewiczem. "Poproszę swoją teczkę"

Odcięci od świata

Protestujący domagają się 500 zł dodatku w gotówce na rehabilitację. Sytuacja protestujących od piątku znacząco się pogorszyła w związku z trwającym w Sejmie Zgromadzeniem Parlamentarnym NATO.

Kancelaria Sejmu - tłumacząc się względami bezpieczeństwa - odcięła ich całkowicie od świata. Poza tym niepełnosprawnym ograniczono dostęp do wind, którymi jeździli do łazienek. A palącym opiekunom przez wiele godzin odmawiano wyjścia do palarni.

Żalek o protestujących rodzicach: Nie można dać im tej gotówki. Traktują dzieci jak żywe tarcze

DOSTĘP PREMIUM