Policyjne postępowanie to nie wszystko. Jest nagroda za wskazanie morderców fok

Policja szuka zabójców czterech fok. Zwierzęta zabito w bestialski sposób. Dwie foki znaleziono z kamieniami u szyi, kolejna miała zmiażdżoną czaszkę, ostatnia - długą ranę ciętą.

Policyjne śledztwo to nie wszystko. Do WWF Polska zgłaszają się ludzie, którzy są gotowi zapłacić za pomoc w odnalezieniu winnych. Jak informuje reporter Radia TOK FM, nagroda za złapanie zabójców fok to 5 tys zł.

Tyle zadeklarowała zajmująca się ochroną przyrody organizacja , należąca do jednego z oburzonych sympatyków zwierząt.

Czytaj też: Martwe foki na gdyńskim Oksywiu. Ktoś przywiązał im cegły do szyi

Na razie trwa ustalanie szczegółów przekazania pieniędzy.

Cztery martwe foki znaleziono do tej pory w trzech miejscach.  W okolicy gdyńskiego Oksywia zwierzęta były obwiązane sznurem i obciążone cegłą. Foka znaleziona w okolicy Helu miała zmiażdżoną czaszkę.  Kolejna, znaleziona na jednej z mielizn Zatoki Puckiej, miała długą ciętą ranę.

Kto nie lubi fok?

Sprawą zajmuje się policja. Na razie nie wiadomo, kto przyczynił się do śmierci fok.

W kręgu podejrzanych mogą być rybacy, którym te zwierzęta wyjadają ryby z sieci i którzy jako nieliczna grupa ludzi mają z fokami kontakt i możliwość ich złapania.

O potrzebie kontroli populacji tych zwierząt mówili niedawno politycy - m.in. posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, nazywając je szkodnikami. Pojawiły się nawet wypowiedzi sugerujące, że powinna zostać wydana zgoda na strzelanie do fok. Tak jak było to przed II wojną światową.

Czytaj też: "Politycy nie załatwią sprawy krzykami" - szefowa Stacji Morskiej w Helu o pomyśle odstrzału fok

Za zabicie zwierzęcia grozi do 3 lat więzienia

Tych zwierząt jest coraz mniej

W Polsce żyje około 30 tys. fok szarych, co stanowi 30 proc. występującej tu jeszcze sto lat temu populacji. Reszta zginęła wskutek polowań i wprowadzanych do morza zanieczyszczeń. Dzisiaj, przetrwania nie ułatwia im stale rozwijająca się turystyka, drastycznie wpływająca na kurczenie się naturalnie zamieszkiwanych przez foki terenów. 

Często przyczyną śmierci jest również zaplątanie się w sieci rybackie - w ten sposób rocznie w Bałtyku ginie ok. 800 fok. 

Fundacja WWF Polska od 2010 roku prowadzi "Błękitny Patrol" - grupę około 200 wolontariuszy monitorujących polskie wybrzeże Bałtyk. 

W razie dostrzeżenia foki należy niezwłocznie powiadomić o tym patrol (tel. +48 795 536 009) lub Stację Morską w Helu (tel. 601 88 99 40). Udzielenie informacji o miejscu przebywania zwierząt pomaga w przygotowaniu chroniących je programów. 

Czytaj też: Rząd podejmie decyzję o odstrzale fok? Posłanka PiS mówi, że to szkodniki, których trzeba się pozbyć>>>

DOSTĘP PREMIUM