POPiS chce zniszczyć Kukiz'15? Ścigaj: Im nie chodzi o dobre rozwiązania, tylko o grę polityczną

Posłanka Kukiz’15 krytykuje w mediach społecznościowych sposób, w jaki jej ugrupowanie jest przedstawiane w debacie publicznej. “Nawalają w nas z lewej i prawej (...) Bo Kukizy mają zniknąć - tak postanowił system. Tak postanowił POPiS, który zmierza do stabilnego bipolarnego układu i drzwi obrotowych, którymi będą się poruszać, a Kukiz’15 im w tym przeszkadza” - napisała w jednym z wpisów na swoim oficjalnym profilu.

Portal Tokfm.pl poprosił posłankę, aby rozwinęła swoją tezę. Czy rzeczywiście Platforma i PiS chcą zniszczyć partię Kukiza?  - Usilnie próbuje się nas wbijać w którąś ze stron konfliktu [między PiS a PO]. Ten konflikt jest bardzo wygodny dla tych dwóch silnych ugrupowań. Najlepiej, żeby wszystkie mniejsze partie, które reprezentują inny punkt widzenia zniknęły ze sceny politycznej.

Posłanka nie ma wątpliwości, że to świadome działania. - Jeżeli ktoś podchodzi merytorycznie do pracy - diagnozuje problem, szuka rozwiązań, chce żeby w debacie parlamentarnej uwzględniając różne światopoglądy dochodzić do dobrych rozwiązań, w których jednym poprawia się życie, ale tak aby ochronić tych, którzy mogą stracić - to nikogo to w Sejmie nie interesuje - twierdzi Ścigaj. - Zainteresowanie jest tylko tym, jaki będzie zysk polityczny z danych rozwiązań prawnych i w jaki sposób można sobie przysporzyć wyborców - dodaje.

Posłanka Ścigaj krytycznie wypowiada się o sposobie rządzenia uprawianym przez PiS:
- Dobre rozwiązania to rozwiązania na pokolenia, a nie na cztery lata i dobry efekt wyborczy. My proponujemy inny sposób debaty, staramy się pokazywać rozwiązania konstruktywne. To jest marginalizowane przez media i polityków w debacie - twierdzi.

Parlamentarzystka podaje konkretne przykłady, kiedy czuła, że inicjatywy jej partii są spychane na bok:
- Proszę zwrócić uwagę na drastyczny przykład, kiedy wpłynął projekt o ograniczeniu ubezwłasnowolnienia [osób niepełnosprawnych intelektualnie], wniesiony rękami Kukiz’15 i podpisany przez 200 organizacji samorządowych. Oczekiwaliśmy, że będzie budził wątpliwości prawne, które zostaną rozwiązane w komisjach. Jednak w pierwszym czytaniu PiS złożył wniosek o odrzucenie, poparła Nowoczesna, a PO wstrzymała od głosu. To był pokaz tego, że nie chodzi o dobre rozwiązania i dyskusję nad nimi, tylko o grę polityczną - mówi posłanka. PiS argumentował wtedy, że projekt miał być wadliwy prawnie.

Projekt o ubezwłasnowolnieniu to jedna z trzech ustaw z rozwiązaniami dla osób z niepełnosprawnością które zaproponował Kukiz'15. Wszystkie trzy, jak mówi posłanka, "leżą w zamrażarce". - To projekty, które ułatwiają i przybliżają rozwiązania zawarte w Karcie Praw Niepełnosprawnych. Nie są wielkokosztowe, a pewne rzeczy ułatwiają, np. w uzyskaniu karty parkingowej - tłumaczyła parlamentarzystka w Poranku Radia TOK FM. - To są projekty apolityczne - uważa. - A osoby niepełnosprawne nie powinny być przedmiotem polityki - dodaje.

Czytaj też: "PO i PiS traktują Warszawę jak folwark". Śpiewak o niezwykłym sojuszu. Z Razem i Kukizem

Według posłanki Ściagaj podobne przykłady można mnożyć.
- Kiedy trwał konflikt o Trybunał Konstytucyjny, Kukiz’15 wnosił poprawkę popartą przez Komisję Wenecką, która miała pogodzić obie strony, zakładającą np. wybór sędziów 2/3 głosów - zostało to zmarginalizowane. A rozwiązanie takie jak kamerki na mundurach zostało skrytykowane przez obydwa ugrupowania, a po pół roku wniesione jako projekt PiS - przypomina.

- Ani jednemu, ani drugiemu ugrupowaniu na takiej opozycji nie zależy, bo musieliby się rzeczywiście pochylać nad problemami, a nie uprawiać krótkodystansową politykę populistyczną - ocenia posłanka.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM