"Tylko car ma rację w naszym kraju". Marszałek o obniżkach pensji samorządowców

- Rozporządzenie obniżające pensje samorządowcom to szykanowanie samorządów - marszałek Jacek Krupa krytykuje obniżkę wynagrodzeń samorządowców.

Od 1 lipca tego roku zacznie obowiązywać rządowe rozporządzenie dotyczące niższych zarobków samorządowców. Według założeń obniżka ma wynieść 20 proc. 

- 28 lat pracuje w sektorze publicznym. Byłem burmistrzem Skawiny, starostą krakowskim, 6 lat byłem w parlamencie. Obecnie jestem marszałkiem województwa i na taki atak, na taką pogardę dla samorządu nie byłem przygotowany - mówił z rozgoryczeniem Jacek Krupa, gość magazynu EKG. 

"Nie liczę na Andrzeja Dudę" 

Dlatego samorządowiec przyłącza się do apelu skierowanego do prezydenta Andrzeja Dudy o zablokowanie rozporządzenia. - Liczy pan na głowę państwa? - pytał Maciej Głogowski. 

- Nie liczę. Ale chodzi też o to, żeby nie popełnić grzechu zaniechania. Żebyśmy nie byli cicho w momencie, kiedy psuje się państwo - wyjaśniał marszałek. 

Zdaniem polityka pozycja Sejmu i Senatu została w społeczeństwie zdyskredytowana. - To samo usiłuje się uczynić z samorządami, które są podstawą demokracji - dodawał. 

Jak jego zdaniem na zmiany zareagują samorządowcy?

- To nie jest tak, że ktoś z tego powodu rzuci pracę, ale sądzę, że samorząd też potrzebuje dopływu świeżej krwi. Pewnie znacznie mniej ludzi zdolnych, ambitnych i przedsiębiorczych zdecyduje się na pracę za wynagrodzenie, które będzie oferowane - tłumaczył marszałek.  

Zobacz także: Ile pieniędzy PiS zabierze z pensji samorządowcom? TOK FM dotarło do szczegółowych wyliczeń

"Tylko car ma rację"

Jednocześnie Jacek Krupa wyjaśniał, że stanie na czele jednostki samorządu nie jest tylko funkcją polityczna. 

- Jakość pracy samorządowca, ma przełożenie na jakość życia ludzi w gminie, powiecie czy województwie. Rozporządzenie obniżające pensje samorządowcom to szykanowanie samorządów. To jest obniżenie rangi. To jest powiedzenie: tylko car ma rację w naszym kraju, a reszta musi się podporządkować - stwierdził Jacek Krupa, dodając: 

- Im mniejsza gmina, tym kompetencje szefa tej gminy powinny być większe. Małej gminy, która z definicji ma niski budżet, nie stać na to, aby zatrudnić ekspertów, fachowców, znakomitych prawników. Powinna mieć człowieka o szerokich kompetencjach, a niski poziom pensji ogranicza możliwości jego znalezienia - podsumował marszałek. 

Czytaj też: Posłowie PiS zasłużyli na obcięcie pensji? Tyszka przekonuje, że Kaczyński zaczyna mówić Kukizem



DOSTĘP PREMIUM