Były oficer CBŚ na czele walki z mafią śmieciową. Prezydent miasta: Służby powinny być wyposażone w broń

Władze Bytomia zapowiadają "niekonwencjonalne pomysły na granicy prawa", aby rozprawić się z problemem nielegalnych składowisk, z którym od lat boryka się śląskie miasto.

Bytom rozpoczyna walkę z mafiami śmieciowymi. Prezydent miasta Damian Bartyla zatrudnił w tym celu na etat byłego funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego. Marcin Borosz chce dokładnie przyjrzeć się dokumentom firm, które prowadzą składowiska na terenie miasta, zapowiada też inne działania. - To są pomysły niekonwencjonalne, na granicy prawa - przyznaje w rozmowie z Radiem TOK FM. - Nie chcę zdradzać szczegółów, żeby ich nie spalić - dodaje.

Natomiast prezydent Bartyla apeluje do rządu o powołanie specjalnych służb do walki z mafiami śmieciowymi. - Biorąc pod uwagę, z kim często mamy do czynienia, powinny to być służby wyposażone w broń i mogące zastosować przymus bezpośredni - twierdzi w rozmowie z Radiem TOK FM. 

Bytom od kilku lat boryka się z problemem nielegalnych składowisk. Był on nawet jednym z tematów referendum ws. odwołania prezydenta Bartyli. Za jego odwołaniem głosowali opozycyjni radni. Referendum okazało się nieważne z powodu niewystarczającej frekwencji.

Hiszpanom taniej jest przewieźć śmieci do Polski

Co ciekawe, Polska nie tylko produkuje śmieci, ale jest ich importerem. Bo ceny za składowanie odpadów są u nas niższe niż w krajach Europy Zachodniej.

- Na przykład Hiszpanom taniej jest przewieźć do Polski tonę odpadów za 30 euro, bo w Hiszpanii za składowanie tej tony trzeba zapłacić 100 euro. A u nas firma z przyjemnością weźmie 50 euro za to, żeby te odpady położyć na składowisku w ramach rekultywacji. Jak wykorzystujemy odpad do rekultywacji składowiska, to nie wnosimy żadnych opłat za składowanie - opisuje Michał Paca, ekspert branży gospodarki odpadami, w audycji Karoliny Głowackiej w Radiu TOK FM.

Jak podkreśla Paca, za dwa lata program rekultywacji składowisk się skończy. - I za chwilę zobaczymy, że nie mamy co zrobić z odpadami - przewiduje ekspert.

Każdy z nas może pomóc

Warto pamiętać, że konsumenci mogą naprawdę dużo. To właśnie naciski konsumentów, którzy chcą być "eko", doprowadziły np. do tego, że do Londynu wrócili mleczarze i mleko w szklanych butelkach z kapselkami.

Nie można zapominać, że jedynymi materiałami, które jesteśmy w stanie wykorzystywać latami, są szkło i metal. Niestety to także materiały drogie, więc przegrywają z tanim plastikiem.

Zobacz także: Wielka Brytania tonie w plastikowych śmieciach. Rząd wprowadził właśnie znaczące prawo 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM