Kibicujesz? Ryzykujesz życiem! Lekarze ostrzegają: w czasie meczu wzrasta niebezpieczeństwo zgonu

- Najgorsze są momenty, kiedy remisujemy, a zbliża się koniec meczu, który powinniśmy wygrać - naukowcy ze Śląska przeanalizowali dane kilkuset tysięcy pacjentów z ostatnich 10 lat.

Emocje podczas meczów naszej reprezentacji mogą doprowadzić nawet do zgonu, wynika z badań śląskich kardiologów. Zabrzańscy lekarze przeprowadzili pierwszą w Polsce analizę wpływu transmisji sportowych na umieralność.

Kardiolodzy przeanalizowali dane kilkuset tysięcy pacjentów z ostatnich 10 lat. Z trwającej dwa miesiące analizy wynika, że podczas bardziej emocjonujących spotkań wzrasta ciśnienie, zwiększa się ryzyko zawału serca lub udaru mózgu. Ryzyko zgonu może wzrosnąć nawet do około 25 proc.

Czytaj też: Mundial w Rosji, czyli poradnik kibica. "Grzywny grożą nawet za jedzenie lodów na lotnisku

- W trakcie emocji dochodzi do wyrzutu katecholamin, substancji które podnoszą ciśnienie krwi, a to negatywnie wpływa na układ krążenia. Może to doprowadzić do obkurczenia naczyń wieńcowych i zamknięcia ich w pozwężanych miejscach, a w konsekwencji do zawału mięśnia sercowego - tłumaczy profesor Andrzej Lekston ze Ślaskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Zwraca też uwagę, że nasz mózg jest jeszcze wrażliwszy na skoki ciśnienia niż serce.

Najbardziej zagrożeni mężczyźni

Ryzyko hospitalizacji z powodu udaru mózgu i zawału serca w dniu meczu nie wzrasta, ale dzień po jest o 4 proc. większe. Możliwość hospitalizacji z powodu migotania przedsionków dzień po meczu jest o 17 proc. wyższa. Ryzyko zgonu, bez względu na przyczynę, wzrasta w dniu meczu w całej populacji o 6 proc., ale dotyczy przede wszystkim mężczyzn (wzrost o 11 proc.).

Po dane dotyczące oglądalności kardiolodzy sięgnęli do raportów Nielsen Media Research oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Przeanalizowali 75 transmisji (z meczów piłki nożnej i innych popularnych sportów) z lat 2006-16.

Aleksander Kwaśniewski o mundialu: Rosjanie budują dobry wizerunek, ale zaraz potem go niszczą

- Najgorsze są momenty, kiedy remisujemy, a zbliża się koniec meczu, który powinniśmy wygrać albo nie przegrać. Wtedy te napięcia są znacznie większe - wyjaśnia prof. Lekston.

Na domiar złego, kibice w trakcie oglądania meszu spożywają niezdrową żywność, dużo palą, piją alkohol. Dr Piotr Desperak z Śląskiego Centrum Chorób Serca radzi nie spożywać ciężkostrawnych posiłków i unikać nadmiernego spożywania alkoholu, a palenie najlepiej ograniczyć w ogóle.

W przypadku wystąpienia niepokojących objawów należy wezwać pogotowie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM