Czterech na pięciu głosujących mieszkańców Baranowa nie chce, żeby powstał Centralny Port Komunikacyjny

Czterech na pięciu głosujących mieszkańców Baranowa nie chce lotniska na terenie gminy - wynika z referendum przeprowadzonego w tej gminie. Przeciwko budowie portu opowiedziało się 84 proc. głosujących.

W referendum uczestniczyła prawie połowa - 47 procent- uprawnionych mieszkańców.

W referendum zadano dwa pytania, drugie dotyczyło propozycji odszkodowań za grunty przejęte pod inwestycję. Za korzystne uznało je tylko 6 proc. głosujących. Chodzi m.in. o stawki za wykup ziemi - około 40 zł za metr kwadratowy - które mieszkańcy uznają za mało satysfakcjonujące, biorąc pod uwagę, że musieliby zapłacić podatek od jej sprzedaży.

Według planów port ma powstać do końca 2027 roku, docelowo może obsługiwać nawet 100 mln pasażerów rocznie. Mimo że mieszańcy gminy Baranów nie chcą Centralnego Portu Komunikacyjnego i powiedzieli to w referendum - ich zdanie formalnie nie wpłynie na decyzję o budowie inwestycji - bo ta może zapaść dzięki specustawie. 

"Nie jesteśmy Tokio albo Szanghajem"

Zdecydowanym przeciwnikiem zamknięcia warszawskiego lotniska na Okęciu i budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w gminie Baranów jest m.in. Rafał Trzaskowski. W odróżnieniu od Patryka Jakiego, kandydata PiS na prezydenta stolicy, poseł PO uważa, że nowy port lotniczy ograniczy rozwój Warszawy.

 - To będzie niesłychanie ograniczało szanse rozwojowe Warszawy. Bo my nie jesteśmy Tokio albo Szanghajem, tutaj nie mieszka 20 mln obywateli, że można sobie fundować lotnisko kilkadziesiąt kilometrów poza Warszawą albo w Radomiu. Bo PiS chce przecież również zamknąć Modlin - mówił w Poranku Radia TOK FM, kandydat na prezydenta Warszawy, Rafał Trzaskowski

"To jest gigantomania. PiS chce budować lotnisko w szczerym polu". Trzaskowski krytykuje CPK

DOSTĘP PREMIUM