LOT zorganizował wśród pasażerów zbiórkę na naprawę samolotu. "W spółce cały czas panuje chaos"

- To kolejny dowód na brak wiarygodności przedstawicieli spółki - tak informację o zbiórce wśród pasażerów samolotu skomentował Piotr Szumlewicz z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej!  Sprawdź szczegóły >>>

Jak podaje "Newsweek" pasażerowie samolotu z Pekinu do Warszawy nie tylko czekali na start 10 godzin, ale dodatkowo poproszono ich o zrzutkę na naprawę usterki w samolocie. Początkowo przewoźnik zaprzeczał. Jednak potem wyszło na jaw, że w Warszawie członek zarządu LOT oddał pasażerom pożyczone pieniądze (ok. 1300 zł).

- Od razu LOT odciął się od tego newsa. Później niestety okazało się, że został potwierdzony. I są nawet komentarze ze strony LOT-u, że doszło do nieprawidłowości. Rzecznik odcinał się od całej sprawy. Rozumiem, że będzie teraz przepraszać - skomentował na antenie TOK FM Piotr Szumlewicz. 

Kolejny pozew dla Moniki Żelazik 

Jego zdaniem sprawa ta "pokazuje panujący w spółce chaos i jest kolejnym dowodem na brak wiarygodności jej przedstawicieli". Szumlewicz odniósł się również do informacji, że pasażerowie feralnego lotu - w ramach przeprosin - otrzymali bilety na kolejny przelot. 

- Najpierw jest bardzo zła organizacja, a później rozdaje się bilety. Co jest przejawem na małą skalę, ale jednak, niegospodarności - ocenił Szumlewicz.

Czytaj też: Państwowa Inspekcja Pracy w PLL LOT. Chodzi o zwolnienia dyscyplinarne "wręczone" przez prezesa>>>

A na jakim etapie jest aktualnie spór między byłymi strajkującymi pracownikami a zarządem LOT-u? 

- Niestety sytuacja jest bardzo trudna. Patologii jest bardzo dużo, m.in. mobbing pana prezesa Milczarskiego. Prawdopodobnie będą to sprawy w sądzie - mówi Szumlewicz. 

Gość Radia TOK FM poinformował, że działaczka związkowa Monika Żelazik dostała kolejny pozew mówiący o tym, że narusza wizerunek firmy. Przypomnijmy. Jednym z powodów strajku pracowników LOT-u był postulat przywrócenia do pracy Żelazik. 

- Mam ten sam pozew. Spółka kontynuuje swoją politykę z czasów protestów - ocenia Szumlewicz.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

"Brak zaufania to bardzo poważny problem negocjacji w LOT"

DOSTĘP PREMIUM