Kraśko do min. Glińskiego: To był błąd i lepiej za to przeprosić, a nie brnąć w tłumaczenie

- Trudno zakładać złą wolę pana premiera, ale brak wrażliwości na pewno - tak Piotr Kraśko podsumował kontrowersyjną wypowiedź Piotra Glińskiego. Wicepremier stwierdził, że PiS jest traktowany przez opozycję "jak Żydzi przez Goebbelsa".

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Wprost" wicepremier i minister kultury Piotr Gliński użył odwołania do postaci Josepha Goebbelsa, ministra propagandy w III Rzeszy. Gliński powiedział tam, że PiS jest traktowany przez opozycję "jak Żydzi przez Goebbelsa". 

Zdaniem Piotra Kraśki wypowiedź premiera świadczy przede wszystkim o braku wrażliwości.

- Panie premierze, pewien amerykański generał, zeznając przed jedną z komisji amerykańskiego kongresu, powiedział coś, co idealnie pasuje do tej sytuacji. "Na pewnym stanowisku polityk odpowiada nie tylko za to, co powie, ale i za to, jak będzie zrozumiane" - mówił gospodarz Poranka Radia TOK FM.

- Trudno zakładać złą wolę pana premiera w tej sprawie, ale brak wrażliwości na pewno. Porównanie - faktycznie żenującego czasem poziomu debaty w polskim parlamencie - do języka do goebbelsowskiej propagandy, której celem było przygotowanie społecznej akceptacji ówczesnych Niemiec dla popełnienia największej zbrodni w dziejach ludzkości, jest głęboko niestosowane i nigdy nie powinno paść z ust wicepremiera polskiego rządu - podkreślił dziennikarz.

Kraśko: Należy przeprosić

Dziennikarz odniósł się również do późniejszego tłumaczenia Glińskiego. Wicepremier otwarcie nie przeprosił za swoją wypowiedź. Napisał jedynie na Twitterze, że jego słowa zostały źle zinterpretowane.

- Przypomnę też, że to nie liderzy opozycji używali sformowań o: konfidentach, gestapo, mordach zdradzieckich, kanaliach i gorszym sorcie - zwrócił uwagę gospodarz Poranka Radia TOK FM.

Kraśko podkreślił, że nie chodzi mu o licytację o to, kto mówi o drugiej stronie gorzej. 

- Tylko o to, aby pamiętać, że sprawując najważniejszy urząd w państwie, a takim bez wątpienia jest urząd wicepremiera RP, należy długo pomyśleć, jak można być zrozumianym. I nie należy używać słów, które mogą dowodzić pewnego braku wrażliwości. Po prostu to był błąd i lepiej za to przeprosić, a nie brnąć w tłumaczenie - podsumował dziennikarz.

Ambasador Izraela: Nie chciałabym widzieć więcej takich cytatów

Do słów premiera Glińskiego na antenie TOK FM odwołała się również ambasador Izraela Anna Azari, która uważa, że we współczesnej polityce nie można używać odniesień dotyczących II wojny światowej. Jak poinformowała Yad Vashem jest gotowe na wizytę wicepremiera Piotra Glińskiego.

Ambasador Izraela podkreśliła także, że wypowiedź wicepremiera polskiego rządu nie jest pozytywnie komentowana przez media zagraniczne, nie tylko izraelskie.

Oburzenie słowami wiceministra wyraził również  Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce.

- Wypowiedzi te trywializują znaczenie Zagłady i umniejszają cierpienie ofiar Holocaustu. Porównania te są groteskowe i świadczą o zupełnie zdumiewającym niezrozumieniu jak reżim hitlerowski traktował Żydów. Ustalanie obowiązującej interpretacji historii do zadań polityków nie należy; pozostawmy to historykom. Do zadań polityków należy natomiast przestrzeganie i egzekwowanie cywilizowanych norm życia publicznego. Wyrażamy nasze oburzenie i protest na narastający język nienawiści i antysemityzmu, sankcjonowany przez osoby publiczne. Dozwolone stają się słowa niedopuszczalne - czytamy w oświadczeniu. 

DOSTĘP PREMIUM