"Niewykluczone, że jest kozłem ofiarnym". Ukarano śledczego, który przyjął zawiadomienie ws. afery KNF

- Prokurator, który przyjął zawiadomienie Romana Giertycha dotyczące korupcyjnej propozycji, został zesłany do prokuratury najniższego szczebla - informuje w TOK FM Ewa Ivanova z "Gazety Wyborczej".

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy!  Sprawdź szczegóły >>>

Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że prokuratura chciała zawiadomienie Leszka Czarneckiego o podejrzeniu korupcji w KNF potraktować jak... skargę?

Przypomnijmy, zawiadomienie przygotowane przez kancelarię Romana Giertych zostało złożone w Prokuraturze Krajowej 7 listopada. Natomiast prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie KNF dopiero 13 listopada. 

- Z naszych ustaleń wynika, że zawiadomienie trafiło na biurko pana prokuratora Tadeusza Cieśli, który wywodzi się z prokuratury wojskowej. Ustaliliśmy też, że nieprawidłowo zakwalifikował zawiadomienie. Zostało ono skierowane na drogę skargową, a nie na drogę postępowania przygotowawczego - wyjaśnia autorka tekstu "Kto w prokuraturze zawiódł w sprawie KNF?"

Według "Gazety Wyborczej" w związku z tym śledczy został zdegradowany, odesłany do prokuratury najniższego szczebla. 

- W efekcie znalazł się w prokuraturze rejonowej Warszawa Ochota -  tłumaczy Ivanova. 

- Czyli wskazywałoby na to, że Zbigniew Ziobro ukarał osobę, która niewłaściwie zakwalifikowała zawiadomienie i jak rozumiem, nie poinformowała go? - pytała prowadząca Karolina Lewicka.

- Prawdopodobnie tak. Przy czym nie wiemy, kto przed prokuratorem, otrzymał to zawiadomienie. Na czyje biurko trafiło i kto podejmował decyzję - wyjaśnia publicystka, sugerując, że prokurator Cieśla może być jednocześnie osobą, na którą zrzucono odpowiedzialność za brak odpowiedniego przepływu informacji.

- Bo może być też tak, że pan prokurator jest kozłem ofiarnym. Nie jest wykluczone, że decyzje podejmowali dyrektorzy departamentów w prokuraturze krajowej, którzy być może starają się teraz ukryć swój udział w całej sprawie - odpowiada Ivanova.

Prokuratura ma coś do ukrycia? 

Zdaniem dziennikarki "GW" cała sprawa pokazuje, że prokuratura ministra Ziobry nie działa transparentnie. 

- My jako opinia publiczna mamy prawo wiedzieć co działo się z zawiadomieniem ze złożonym przez mecenasa Giertycha, przez które biurka przechodziło. Jeśli prokuratura nie miałaby nic do ukrycia, Zbigniew Ziobro przedstawiłby te informacje - uważa. 

- Patrząc na to, co dzieje się wokół afery związanej z KNF nie mam wątpliwości, że obóz rządzący wielu informacji dowiaduje się z "Gazety Wyborczej". To pokazuje, że Prawo i Sprawiedliwość, po trzech latach w kluczowych instytucjach związanych z prokuraturą oraz służbami, nie zdaje egzaminu - ocenia dziennikarka.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Afera KNF. Wojciech Czuchnowski o kulisach sprawy

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (76)
Afera KNF. Ukarano prokuratora
Zaloguj się
  • hrac

    Oceniono 1 raz -1

    Republiczka bananowka w centralnej Europie.

  • Jacek Ulatowski

    Oceniono 1 raz -1

    zz się miota w Sejmie o mało głosu nie stracił żeby zwyczajem swojego P zakrzyczeć rzeczywistość a najlepiej odwrócić kota ogonem i powiedzieć że to Opozycja Totalna wszystkiemu jest winna

  • Oceniono 1 raz -1

    Z tego wynika że GW jest bardzo potrzebna,i dzięki tylko tej gazecie są afery,mówiąc krótko PiS powinien dopłacać do utrzymania tak zacnego pisma,ale to tylko nastąpi jak PO wróci do władzy

  • dziuraweportki

    Oceniono 5 razy 3

    Mniej niż ZERO, o o o o, jak ja lubię Lady Pank :)

  • Tadeusz Toffel

    Oceniono 3 razy 1

    pomyslec- zero potrafi byc mniej niz zero. Skoro zero to i brak morale, uczciwosci i czlowieczensrtwa. Kto bedzie uczciwe pracowal dla zera? Chyba tylko zerolizy

  • stefan-50

    Oceniono 5 razy 3

    Kowal zawinił, cygana powiesili. Winni muszą być. Ktoś twierdzi że Zbyniu nic do środy nie wiedział ? A dlaczego prokuratura (obojętnie jakiego szczebla) od razu nie zarządziła przeszukania. Widziałem wczoraj Zbynia - krzyczał - trzy dni i 1000 dni !!!!!!!!!!! Co to ma do rzeczy !!!!!!!!!!! Od razu mieli działać ale przecież trzeba dać człowiekowi czas posprzątać. Co by to był za wrzask gdyby tak zrobiono za PO. 10 konferencji dziennie, zapytania, interpelacje...... Opozycja chciała wejść do KNF (miała pełne prawo) - nie została wpuszczona. Kto o tym zadecydował ? Nowogrodzka czy ktoś inny ?

  • srv14

    Oceniono 3 razy -1

    Ojtam od razu zesłany , jakby nie patrzeć pracuje prawie w centrum stolicy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX