Protest przed pomnikiem ks. Jankowskiego. A Giertych chce odebrać księdzu medal, który sam wręczył

Kilkadziesiąt osób protestowało w piątek wieczorem przed pomnikiem prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku. Sprzeciwiali się ukrywaniu przestępczości seksualnej księży przez hierarchów kościelnych.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej.  Sprawdź szczegóły >>>

Protest przed pomnikiem księdza odbył się pod hasłem "Pomniki dla ofiar, nie dla katów!". To efekt niedawnego reportażu "Dużego Formatu", w którym głos zabrały osoby, zarzucające kapelanowi Solidarności, że wykorzystywał je seksualnie, gdy były dziećmi.

Protest zorganizowały Dziewuchy Dziewuchom i Feministyczna Brygada Rewolucyjna FeBRa. Jak napisały w komunikacie, chcą dać wyraz "wściekłości na krycie pedofilów w sutannach przez kościół katolicki".

Wspomnienia ludzi opisujących swoje relacje z prałatem Jankowskim podzieliły Gdańsk. Część mieszkańców nie wierzy, że duchowny mógł krzywdzić dzieci, inni przypominają, że wokół jego postępowania już wiele lat temu było wiele kontrowersji, ale zło było niejako przykryte zasługami z czasów walki o wolną Polską.

W ostatnich dniach pomnik księdza pomazany został czerwoną farbą, a posłanka Joanna Scheuring-Wielgus (Teraz!) zaapelowała do prezydenta Pawła Adamowicza o usunięcie go z Gdańska.

Gdańscy radni zapowiadają też dyskusję o odebraniu ks. Jankowskiemu tytułu honorowego obywatela miasta. 

Głos w tej sprawie zabrał również Roman Giertych, który będąc ministrem edukacji (w rządzie PiS-Samoobrona-LPR w latach 2006-2007) wręczył ks. Jankowskiemu medal za zasługi w okresie Solidarności. Zdaniem Giertycha duchowny powinien zostać pozbawiony wszelkich orderów.

Sprawę skomentował na Twitterze ks. Krzysztof Mądel, jezuita, który sam był wykorzystywany seksualnie w dzieciństwie. "Nie trzeba czekać na komisję, żeby podjąć decyzję w sprawie pomnika, skweru i szczątków prałata w kościele. Z ust ofiar przestępstwa, czyli z najlepszego źródła, wiemy o istnieniu ofiar, a ich życie i zdrowie powinniśmy szanować więcej niż zasługi i przestępstwa przestępcy" - napisał ks.Mądel.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM