ZUS skontroluje zwolnienia L4 wystawione nauczycielom. "Zrobimy to na wniosek niektórych pracodawców"

Będzie kontrola części zwolnień lekarskich wystawionych dla nauczycieli. Zapowiada ją Zakład Ubezpieczeń Społecznych i jak przyznaje, zrobi to na wniosek niektórych pracodawców.

Rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz w rozmowie z reporterem TOK FM zaznacza, że kontrola będzie utrudniona, ponieważ większość zwolnień wynosi mniej niż tydzień. Oznacza, że zanim przedstawiciele ZUS sprawdzą, czy dana osoba jest rzeczywiście chora, jej zwolnienie może się już skończyć.

- Dlatego będziemy się opierać głównie na kontroli dokumentacji medycznej, którą wypisał lekarz oraz weryfikacji sytuacji na bieżąco z lekarzem - wyjaśnia Wojciech Andrusiewicz.

Rzecznik ZUS dodaje, że, pracodawcy mogą też sami skontrolować to, jak pracownik wykorzystuje zwolnienie lekarskie.

- Pracodawca, kiedy otrzymuje zgłoszenie o zwolnieniu swojego pracownika, ma prawo, a nawet obowiązek kontrolować, czy wszystkie takie zwolnienia są zgodne z prawem. Jest tak naprawdę pole manewru dla wszystkich pracodawców, którzy zatrudniają powyżej 20 pracowników - mówi Andrusiewicz.

ZUS przyznaje, że tym momencie ma ograniczone możliwości kontroli wszystkich zwolnień. Rocznie sprawdza ich od 500 do 600 tysięcy.

Przypomnijmy: W wielu szkołach od początku tygodnia nauczyciele nie przychodzą do pracy, bo wzięli zwolnienia lekarskie. W ten sposób walczą o 1000 zł podwyżki i poprawę warunków pracy.Do akcji protestacyjnej przyłączył się Związek Nauczycielstwa Polskiego. Na razie jednak nie zdradza jej formy. Bo - jak tłumaczy - chodzi o to, by MEN i kuratorzy nie zastraszali nauczycieli. Negocjacje z rządem zaplanowano na początek stycznia.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM