Marek Jurek: Do UE wchodziliśmy po to, żeby bronić jej chrześcijańskich fundamentów

Marek Jurek mówił w Poranku Radia TOK FM m.in o miejscu Polski w UE oraz konwencji stambulskiej. Polityk podkreślił, że Europa Środkowa "bardzo mocno trzyma się wartości cywilizacji chrześcijańskiej w opozycji do tego, co dzieje się w Europie Zachodniej".

- Silna opinia chrześcijańska i katolicka w Polsce jest potrzebna Europie. Przypomnę, że piętnaście lat temu wszyscy to powtarzali - mówił na antenie Radia TOK FM Marek Jurek. - Jest taki piękny list o tym, że do Unii Europejskiej wchodzimy po to, aby bronić tych chrześcijańskich fundamentów. I taki był wtedy nastrój - dodał.

Polityk podkreślił również, że Europa Środkowa "bardzo mocno trzyma się wartości cywilizacji chrześcijańskiej w opozycji do tego, co dzieje się w Europie Zachodniej". Jego zdaniem wydarzeniem roku jest to, że "trybunał konstytucyjny Bułgarii uznał genderową konwencję stambulską za niezgodną z konstytucyjnymi gwarancjami praw rodziny w konstytucji bułgarskiej".

- Dlatego za każdym razem, gdy Parlament Europejski wzywa do ratyfikacji konwencji stambulskiej, powtarzam, że jest to wzywanie do łamania zasad państwa prawa, co najmniej w Bułgarii - ocenił Marek Jurek, dodając:

- Połowa krajów Europy Środkowej ciągle nie ratyfikowała konwencji stambulskiej. Polska, jako jeden z pięciu - po odejściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej - wielkich krajów, a jedynym leżącym w Europie Środkowej jest bardzo potrzebna Europie.

- Polska nie przyjęła genderowej konwencji, bo rządzi tu PiS - zaznaczył prowadzący program Jan Wróbel.

- Niestety PiS powiedział, że stoi w tej sprawie po tej samej stronie co Platforma Obywatelska - odpowiedział Marek Jurek. - Zna pan te słynne facecje trzcianeckie prezesa Kaczyńskiego o tym, że dopóki my rządzimy wszystko jest w porządku, można zostawić tak jak jest. Konwencja stambulska może nadal obowiązywać. Tak, jak zaproponowała Ewa Kopacz. Obecny rząd postanowił kontynuować tę politykę. Słuchałem wystąpień naszych premierów: Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego w Strasburgu. Tam tych wątków, które by uniwersalizowały pozycję Polski w Europie, praktycznie nie było, a szkoda. Dlatego, że tak jak Polska wspierająca opinię chrześcijańską jest potrzebna Europie, tak samo opinia chrześcijańska jest potrzebna Polsce, żeby lepiej nas rozumieć i wspierać - dodał. 

Rocznica powstania styczniowego bez rozgłosu 

Marek Jurek, który jest z wykształcenia historykiem, zwrócił też uwagę na to, że bez echa przeszła w Polsce rocznica powstania styczniowego.

- Jest zasadnicza różnica między polityką historyczną a politycznymi obowiązkami pamięci. Bo mącą obraz. Dla mnie wielkim skandalem jest to, że nie obchodzono rocznicy powstania styczniowego. Litewski Sejm ogłosił rok powstania styczniowego. Pamiętajmy, jakie były napięcia między Polską a Litwą w pierwszej połowie wieku. I to, że oni pamiętają, że w czasie powstania były dwa rządy. Była kapitalna okazja, żeby to razem robić, ale obchodów nie było. Nie mówiąc o tym, że rok potem wypadała 150-lecie śmierci Romualda Traugutta i ministrów - mówi Marek Jurek.

Zaznaczył również, że niezauważona została rocznica śmierci księcia Adama Czartoryskiego. Jego zdaniem najważniejszego polskiego polityka XIX wieku.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji. Dowiesz się:

  • Co Marek Jurek sądzi o partii o. Tadeusza Rydzyka?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM