Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą cen prądu. "Od początku było wiadomo, że podwyżek nie będzie"

Ustawa w sprawie cen prądu ma już podpis prezydenta. - To zabieg czysto PR-owy, który ma utrzymać Prawo i Sprawiedliwość przy władzy - mówił w Wyborach w TOKu poseł Łukasz Rzepecki, dziś w Kukiz'15, dawniej w klubie PiS.

Rządowa ustawa o zahamowaniu podwyżek cen prądu zakłada m.in. czterokrotną obniżkę akcyzy na energię elektryczną oraz dziesięciokrotną obniżkę tak zwanej opłaty przejściowej. Całość ma kosztować budżet ponad 9 miliardów złotych.

- Wszyscy mamy świadomość, że w 2019 roku najprawdopodobniej jesienią odbędą się wybory parlamentarne. Prawo i Sprawiedliwość zrobi wszystko przez ten rok, żeby te ceny energii utrzymać. Ale to jest tzw. utrzymanie fikcyjne - ocenił poseł Łukasz Rzepecki.

- To dobry projekt, który na stałe rozwiązuje problem cen energii - przekonywał z kolei europoseł Karol Karski z Prawa i Sprawiedliwości.

- Od początku było wiadomo, że podwyżek nie będzie, ponieważ, aby takie podwyżki miały miejsce, musiałby wyrazić na to zgodę Urząd Regulacji Energetyki. URE takich zgód nie wydawał i nie planował - tłumaczył Karol Karski.

Co z Komisją Europejską?

Prawo i Sprawiedliwość zapewnia: ceny prądu od nowego roku nie wzrosną. Choć tak naprawdę na niezmienionym poziomie pozostaną jedynie nasze rachunki za energię. Hurtowa cena prądu pójdzie jednak w górę, dlatego spółki energetyczne w zamian za pozostawienie wysokości rachunków bez zmian, mają dostać z budżetu państwa specjalne rekompensaty.

Takie rozwiązanie znalazło się w podpisanej przez prezydenta ustawie o zahamowaniu podwyżek cen energii. Część ekspertów uważa, że takie wielomiliardowe dotacje dla spółek mogą zostać zakwestionowane przez Komisję Europejską.

Zdaniem europosła PiS Karola Karskiego nie ma jednak żadnego powodu do obaw, bo źródłem finansowania rekompensat będzie zysk ze sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla.

Izabela Leszczyna z Platformy Obywatelskiej stwierdziła natomiast, że pieniądze ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 powinny służyć przede wszystkim rozwojowi odnawialnych źródeł energii.

DOSTĘP PREMIUM