"Takie treści oglądają nawet dzieci siedmioletnie". Czego młodzi uczą się z pornografii?

- Nastolatki z niepokojem pytają, czy to normalne, że mają włosy łonowe, bo na filmach tego nie było. O tym, czego młodzież uczy się z pornografii, mówi seksedukatorka. Wspomina, że jedna z dziewcząt stwierdziła, że woli pornografię, bo wszystko się tam udaje, ładnie wygląda i nic nie śmierdzi.

Podstawowa obserwacja seksuolożki Izabeli Jąderek jest taka, że to mężczyźni są głównymi odbiorcami pornografii. - Kobiety w moim gabinecie nie mówią zbyt często o pornografii, oglądają jej mało. W niektórych sytuacjach mogłabym powiedzieć, że za mało - mówiła w audycji Lepiej późno niż wcale.

Co to znaczy "za mało" i o jakiej pornografii rozmawiamy? - Bo jeśli chodzi o pornografię mainstreamową, to dobrze, że kobiety jej nie oglądają. A za mało zwracają uwagę na alternatywną, taką specjalnie dla kobiet. W kontekście eksplorowania własnej seksualności i potrzeb, to faktycznie za mało - oceniła ekspertka z Uniwersytetu SWPS, która zajmuje się poradnictwem psychologicznym i seksuologicznym.

Dzieci zaczynają mieć kompleksy

Zdaniem Izabeli Jąderek, mówiąc o oglądających pornografię, należy wyróżnić dwa światy: dorosłych i dzieci, nastolatków.

- Jeśli mowa o dzieciach, to niebezpieczne stało się, to, że tego typu treści oglądają nawet dzieciaki siedmioletnie. Między 11 a 14 rokiem życia, to bardzo powszechne (zjawisko). Staje się to więc częścią rzeczywistości nie tylko nastolatków, ale także młodszych dzieciaków - oceniła Aleksandra Józefowska, psychoterapeutka, seksedukatorka związana z grupą Ponton.  

Fundacja "Dajemy dzieciom siłę" w 2018 r. przeprowadziła badania, które wskazują, że ponad 50 procent nastolatków korzysta z pornografii. Inne dane wskazują, że ponad 60 procent, z czego zdecydowana większość to chłopcy. Część chłopców uczestniczących w badaniu przyznała, że robi to codziennie.

- Czynników jest kilka. Jeden jest taki, żeby dopasować się do grupy, żeby się nie wyróżniać. Z drugiej strony młodzież jest ciekawa, czym jest seks i tej ciekawości nie można im odmawiać. Seks jest wszędzie - podkreśliła Józefowska. 

Seksuolożki, które gościły w TOK FM, mówiły, że często można spotkać młode osoby, które nie mają żadnych doświadczeń seksualnych, czy mają za sobą tylko pierwsze pocałunki. A dysponują dużą wiedzą "techniczną", którą mają dzięki pornografii.  - To skutkuje czymś niedobrym. To po pierwsze kompleksy, i to nie chodzi tylko o to, czy jestem gruba, mam krzywe zęby. Chodzi o wygląd narządów płciowych. Bardzo dużo nastolatków ma pretensje, że to nie wygląda jak na filmie, jeśli chodzi o rozmiar, kształt - mówiła Józefowska. Jak dodała, w swojej pracy spotkała nastolatkę, która stwierdziła, że woli pornografię, bo "wszystko się tam udaje, ładnie wygląda i nic nie śmierdzi". - Nastolatki z niepokojem pytają, czy to normalne, że mają włosy łonowe, bo na filmach tego nie było - podkreśliła Józefowska. 

Młodzi wychowani na porno

Ekspertka z grupy Ponton zwraca uwagę, że kompleksy, których można nabawić się będąc nastolatkiem, nie tak łatwo się pozbyć. - Dzieciaki, które miały 15 lat i oglądały pornografię, a dziś tworzą pierwsze dorosłe związki, wstydzą się swojego ciała, wstydzą się tych płynów, które się pojawiają (podczas zbliżenia); chcą uprawiać seks w taki sposób, żeby nie było słychać, co się dzieje - wyliczała.

Zwróciła też uwagę na inne negatywy. Młodzi ludzie często wykorzystują pornografię jako pomoc do redukcji napięcia. I w dorosłym życiu uprawiają seks po to,  zredukować napięcie. A nie po to, by był to element tworzenia więzi, związku.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu:

DOSTĘP PREMIUM