Aktywiści Greenpeace blokują dźwigi w gdańskim porcie. Rozwiesili ogromne banery

Aktywiści Greenpeace znowu blokują przeładunek węgla w gdańskim porcie. W poniedziałek wieczorem zablokowali wejście do niego , dziś wdarli się na jego teren. 
Zobacz wideo

Blisko 30 aktywistów Greenpeace weszło na zamknięty teren gdańskiego portu i zablokowało dźwigi, którymi węgiel przeładowywany jest ze statków na ląd. Rozwiesili na nich ogromne banery z napisem "Polska bez węgla". Jak powiedział Marek Józefiak z Greenpeacu, jest to "wiadomość dla polityków". 

- Mamy jedenaście lat na to, żeby zatrzymać katastrofę klimatyczną. W tym, czasie Polska, jak i cała Unia Europejska powinna odejść od spalania węgla. Niestety nasz rząd tego nie robi. Nie zmierzamy w tym kierunku - tłumaczył aktywista.

Paweł Szypulski dodał, że Polsce potrzebna jest "sprawiedliwa transformacja". -  Potrzebujemy przejścia na odnawialne źródła energii i rozwój efektywności energetycznej w naszym kraju - wyjaśniał.

Ekolodzy przywołują tu dane, wskazujące na to, że w zeszłym roku Polska sprowadziła rekordowe 20 mln ton węgla wartego 8 mld złotych, głównie z Rosji, ale też tak odległych krajów jak Australia Kolumbia czy Mozambik.

Na miejscu jest ochrona portu i policja. Trwa ustalanie planu dalszych działań.

W poniedziałek w nocy aktywiści zablokowali wejście do gdańskiego portu statkowi przewożącemu węgiel z Mozambiku. Na jego burcie namalowali też wielki napis "Węgiel stop". Ich akcja spotkała się z odpowiedzią straży granicznej, która siłą weszła na należący do organizacji żaglowiec Rainbow Warrior.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM