Mimo epidemii koronawirusa na uczelnie medyczne wracają zajęcia stacjonarne

Uniwersytet Medyczny w Lublinie wraca do nauki stacjonarnej. Jedne roczniki zaczną zajęcia już od poniedziałku 30 listopada, pozostałe od 7 grudnia. Podobne decyzje podejmują też inne uczelnie medyczne, choć nie wszystkie.
Zobacz wideo

Władze lubelskiej uczelni zdecydowały się na powrót do zajęć stacjonarnych, choć epidemia koronawirusa nie wygasa. - To nie była prosta decyzja, ale musiała zapaść. To właśnie przed uczelniami medycznymi, które kształcą m.in. przyszłych lekarzy, stoi największe wyzwanie, aby do tego typu zajęć wrócić - właśnie w formie stacjonarnej - mówi rzecznik Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, Wojciech Brakowiecki.

Jak dodaje, najważniejsze będzie przestrzeganie wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego. - Dlatego zachowujemy limit osób, jakie mogą przebywać razem w pomieszczeniach, do tego dystans społeczny, maseczki, środki odkażające, mierzenie temperatury przy wejściu do poszczególnych uniwersyteckich budynków - tłumaczy rzecznik.

W Lublinie wracają więc m.in. zajęcia kliniczne. - Są przywracane po konsultacjach z dyrektorami szpitali i tu również będą obowiązywać obostrzenia. Proszę nie zapominać, że jesteśmy uczelnią medyczną, a więc nasi studenci to w dużej mierze przyszli lekarze, którzy w przyszłości na co dzień będą się spotykali z osobami chorymi - tłumaczy Wojciech Brakowiecki.

- Cieszę się, bo chodzi jednak o naukę zawodu, który z natury rzeczy jest zawodem bardzo praktycznym. Gdy uczymy się anatomii, gdy poznajemy coś pod mikroskopem, tego nie da się poznać przed ekranem komputera - komentuje Julia, jedna ze studentek lubelskiej uczelni.

Coraz więcej zajęć w trybie stacjonarnym

Zajęcia stacjonarne przywracają też inne uczelnie medyczne.

Prorektor do spraw studenckich Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, prof. Agnieszka Piwowar wypracowała razem z dziekanami i przedstawicielami studentów - zasady realizacji zajęć po 29 listopada. Ustalono, że zwiększy się liczba zajęć praktycznych, na które studenci będą normalnie chodzić, jak przed pandemią.

Chodzi o te zajęcia, które kształtują umiejętności praktyczne i polegają na bezpośrednim kontakcie z nauczycielem akademickim lub pacjentem czy też zajęcia w centrum symulacji medycznych - wszystkie one będą się odbywać na miejscu, w danej katedrze. "Każdy z dziekanów został zobowiązany do przygotowania i przedstawienia studentom i pracownikom swojego wydziału szczegółowych wytycznych odnośnie prowadzenia zajęć" - czytamy na stronie Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Nowe wytyczne w sprawie prowadzenia zajęć wprowadził również Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach. Zgodnie z decyzją rektora, od 30 listopada zalecono realizację zajęć w formie stacjonarnej (kontaktowej), w tym klinicznych, wymagających bezpośredniego kontaktu z pacjentem dla studentów ostatnich roczników każdego poziomu studiów na wszystkich kierunkach i formach kształcenia.

Młodsi cały czas będą się jednak kształcić zdalnie. - Jednocześnie, przedłuża się do odwołania zawieszenie prowadzenia zajęć w formie stacjonarnej na pozostałych latach studiów każdego poziomu, na wszystkich kierunkach i formach kształcenia prowadzonych w języku polskim - informuje rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Tomasz Szczepański.

Do zajęć stacjonarnych wracają też studenci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Zgodnie z wytycznymi rektora, możliwie duża część ćwiczeń - w tym ćwiczeń klinicznych - ma być prowadzona w formie stacjonarnej. Część - jak lektoraty czy zajęcia fakultatywne - dalej będzie zdalna. Jednocześnie trwa rekrutacja dla studentów V i VI roku do szpitali tymczasowych. Mazowiecki Urząd Wojewódzki zaprasza do pracy w szpitalach w Warszawie, Płocku, Radomiu i Siedlcach - chodzi o leczenie pacjentów z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2. Studenci zgłaszają się do pracy w szpitalach tymczasowych również w innych miastach Polski.

DOSTĘP PREMIUM