Gdzie jest biskup Edward Janiak? Emerytowany biskup zniknął, nie zostawił adresu

"Sytuacja bez precedensu w polskim Episkopacie: wysłany na przymusową emeryturę biskup Edward Janiak zniknął, nie pozostawiając adresu. Kościół nie wie, gdzie jest hierarcha" - informuje "Gazeta Wyborcza".
Zobacz wideo

Edward Janiak jest najmłodszym polskim biskupem seniorem. Do niedawna kierował diecezją kaliską, a opinia publiczna poznała go dzięki filmowi "Zabawa w chowanego" braci Sekielskich. To właśnie biskup Janiak przez lata bronił jednego z negatywnych bohaterów filmu - księdza pedofila Arkadiusza Hajdasza.

"Janiak kierował diecezją kaliską, ale pół roku temu pod presją Watykanu zrezygnował z urzędu. Wcześniej papież Franciszek zawiesił Janiaka i kazał mu opuścić diecezję. Kościelne dochodzenie potwierdziło bowiem to, co ujawnili w głośnym filmie bracia Sekielscy: Janiak przez lata chronił Arkadiusza Hajdasza" - przypomina "Gazeta Wyborcza".

Przypomnijmy, że biskup został też pod koniec marca ukarany przez Watykan zakazem uczestniczenia w w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych na terenie diecezji kaliskiej. Stolica Apostolska nakazała też biskupowi emerytowi zamieszkanie poza "swoją" diecezją.

"GW" postanowiła sprawdzić, gdzie obecnie mieszka Janiak i czy korzysta z przywilejów należnych emerytowanym hierarchom (to m.in. emerytura). Okazało się, że sprawa nie jest prosta. Biuro prasowe Episkopatu wskazało, że to diecezja kaliska może coś o tym wiedzieć. A tam "GW" usłyszała, że rzecznik nie ma na ten temat wiedzy.

"Docieramy do osoby dobrze zorientowanej w sprawach polskiego Kościoła. - Po ustąpieniu z urzędu jesienią ubiegłego roku biskup Edward miał wyjechać do Hiszpanii i spędzić tam kilka tygodni czy nawet miesięcy. Taka informacja krąży w środowisku kościelnym. Teraz zaszył się podobno na Dolnym Śląsku. Wciąż ma tu przyjaciół i wpływowego brata - wskazuje nasz informator" - czytamy w "GW". Wpływowy brat biskupa Janiaka to ksiądz o bardzo mocnej pozycji w kurii wrocławskiej.

Informator "Wyborczej" wyjaśnił też, że sam bp Janiak dbał o zabezpieczenie się na starość. "Odłożył pieniądze, ma być też właścicielem lub współwłaścicielem pewnej posiadłości na Dolnym Śląsku. Mówi się o pałacyku, dworku, stadninie koni" - wyjaśnił rozmówca.

DOSTĘP PREMIUM