Hołownia: Nie potrzebujemy Tuska jako Mesjasza. Wszyscy mamy swoje rozumy

Donald Tusk mógłby odegrać rolę w polskiej polityce, ma kapitał, którym może dysponować; ale zachęcałbym, żeby myśleć w innych kategoriach - stwierdził w rozmowie z "Super Expressem" lider ugrupowania Polska 2050 Szymon Hołownia. Jak dodał, nie wydaje mu się, żebyśmy potrzebowali Mesjasza.
Zobacz wideo

- Sądzę, że Donald Tusk mógłby odegrać rolę w polskiej polityce, ma kapitał, którym może dysponować. Ale zachęcałbym, żeby myśleć w innych kategoriach. Wszystkie białe konie padły. Nikt na białym koniu już nie wróci - powiedział Szymon Hołownia w rozmowie opublikowanej w czwartkowym "Super Expressie".

Zdaniem polityka, "jeśli teraz chcesz coś budować, to musisz szukać metod partnerskiej współpracy". - Nie wydaje mi się, żebyśmy potrzebowali Mesjasza, jakiegoś taty, jakiegoś integratora, który przyjdzie i nas wszystkich spotka. Bo my wszyscy mamy swoje rozumy i swoich wyborców. Potrzebujemy natomiast merytorycznej rozmowy. I chciałbym, żeby Donald Tusk powiedział jasno, czy wraca i jakie miejsce zajmuje. Wtedy natychmiast siadamy do stołu, tak jak z innymi, i jasno mówimy co możemy zrobić wspólnie - mówił.

Przyznał, że o Tusku myśli z szacunkiem, ale myśli też jak wielkie ma szczęście, że już zdecydował, po której stronie jest i nie musi - jak Tusk - "decydować czy wrócę, albo jak Gowin decydować kiedy opuszczę obóz rządzący".

O powrocie Donalda Tuska mówi się od kilku tygodni, gdy sam zasugerował takie rozwiązanie w rozmowie z TVN24. Chce w ten sposób pomóc Platformie Obywatelskiej, której notowania spadają. Regularnie przegrywa - od miesięcy - z ugrupowaniem Szymona Hołowni.

W opublikowanym we wtorek rankingu zaufania do polityków Szymon Hołownia znalazł się na czwartym miejscu, a Donald Tusk na szóstym. "Numerem 1" okazał się Rafał Trzaskowski.

DOSTĘP PREMIUM