"Nigdy Więcej" nie chce koncertu Irydiona w Płocku. Za kontakty z neofaszystami

Stowarzyszenie Nigdy Więcej sugeruje organizatorom płockiego festiwalu Rockowe Ogródki, by nie dopuścili do piątkowego koncertu zespołu Irydion z Brzegu - za kontakty z neofaszystami.

Wiktor Marszałek z Nigdy Więcej (zajmuje się przeciwdziałaniem rasizmowi, ksenofobii i nietolerancji), koordynator kampanii "Muzyka przeciwko rasizmowi", wylicza powody: * Irydion grał koncert z neonazistowskimi formacjami Odwet 88 [liczba to skrót od "Heil Hitler" - litera "h" w alfabecie jest na ósmym miejscu] i White Fist; * zespół grywa covery Honoru, innej grupy z tego kręgu; jego publiczność wznosiła ręce w hitlerowskim pozdrowieniu; * pierwszy album Irydiona ukazał się nakładem Narodowej Sceny Rockowej wydającej płyty zespołów nacjonalistycznych.

Marszałek dodaje: - Nasze zarzuty nie dotyczą tekstów utworów, lecz zachowania podczas koncertów, czyli tolerowania podniesionych dłoni i okrzyków "Sieg heil!" oraz współpracy z neofaszystami z Europy.

Organizatorzy przekonują, że przeanalizowali informacje o zespole i jego twórczość. - W rozmowie ze mną zespół obiecał, że w Płocku nie będzie żadnych kontrowersji. Owszem, było sporo szumu wokół Irydiona, ale dawno temu. Chłopaki grają ciekawą muzykę, nie nawołują do nienawiści, więc dlaczego mielibyśmy nie wpuścić ich na scenę? Mam wrażenie, że temu zespołowi próbuje się przykleić jakąś łatkę. To tak, jakby festiwale Audioriver czy Reggaeland nazwać "imprezami dla ćpunów" - mówi Michał Kublik, pomysłodawca Rockowych Ogródków.

Cały tekst w serwisie internetowym ''Gazety Wyborczej''.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM