Wojna miasta Poznań z PKP: Dworzec Główny to nie "City Center". To fałszuje rzeczywistość

Poznań i PKP na "ścieżce wojennej". Urzędnicy są przeciwni nazwie nowego poznańskiego dworca głównego. Kolejową wizytówkę stolicy Wielkopolski, która powstaje na Euro 2012, PKP i budujący ją inwestor chcieli "ochrzcić" dość oryginalnie: Poznań Główny City Center.

PKP tłumaczy, że ta nazwa odwołuje się przede wszystkim do centrum handlowego, które powstanie przy dworcu. - Poza tym "City Center" to nazwa, która towarzyszy wszystkim inwestycjom budowanym przez TriGranit, choćby Bonarki w Krakowie czy Silesii w Katowicach - przekonuje Grzegorz Tomaszewski - odpowiedzialny za poznańską inwestycję z ramienia PKP.

Nowa nazwa dworca "zafałszuje rzeczywistość"

Ale urzędnicy inaczej rozumieją znaczenie tego słowa: - Centrum miasta nie może być ograniczone do dworca. Nazywanie tak obiektu, to moim zdaniem pewne zafałszowanie rzeczywistości - tłumaczy Borys Fromberg z Biura Promocji UM w Poznaniu.

Podobnie na swoim blogu sprawę przedstawia prezydent miasta Ryszard Grobelny. Tłumaczy, że centrum Poznania to np. Stary Rynek i jego okolice. I że być może kiedyś w tym pojęciu będzie się też mieściła lokalizacja dworca. Ale nie teraz.

Kolejarze są oburzeni

To niesamowicie wzburzyło kolejarzy. Jacek Prześluga z zarządu firmy pyta urzędników, dlaczego nie protestowali gdy powstało centrum handlowe Poznań Plaza.

"Idąc śladem rozumowania (...) należałoby odesłać inwestorów z galerii na Piątkowie do Mielna, letniej dzielnicy Poznania. Niechby tam ulokowali swoją "plazę" (...) nazwa pasuje w Wielkopolsce jak pięść do nosa, niemal tak samo jak "center" do centrum Poznania..." - czytamy na stronie internetowej Dworzecpolski.pl, gdzie członek zarządu PKP umieścił swój komentarz.

- Pan Jacek Prześluga popełnił błąd. Do jego wiadomości: po angielsku "plaża" to "beach" - udziela korepetycji Borys Fromberg

Zresztą urzędnicy w kwestii nazwy mają ważnych sprzymierzeńców - pasażerów. Ci nie mają wątpliwości, że to językowy potworek:

- Dość niefortunna nazwa, dlaczego anglojęzyczna?"

- Fatalna, przecież jesteśmy w Polsce, a nie w Anglii!

W internecie pojawiają się jeszcze gorętsze komentarze nazwy nowego dworca. I być może to obniżyło temperaturę dyskusji, bo dziś PKP mówiło już o sprawie ostrożniej. - Liczymy, że miasto wysłucha naszych argumentów i myślimy, że jakiś konsensus znajdziemy - mówi TOK FM Grzegorz Tomaszewski.

Budowa nowego dworca w Poznaniu ma się zakończyć tuż przed Euro2012. Reszta inwestycji w której zawiera się galeria handlowa, oraz m.in. stanowiska dla autobusów MPK, PKS i parkingi ma powstać do połowy 2013 roku.

DOSTĘP PREMIUM