Tragiczny wypadek na torach. Pociągi nie dojeżdżały do stolicy

Pociągi od strony Łowicza przez pół nocy nie dojeżdżały do Warszawy. To efekt tragicznego wypadku na torach - informuje rzecznik prasowy Polskich Linii Kolejowych Mirosław Siemieniec.

Kilkanaście minut po 2:00 w nocy, na przejeździe kolejowym między Sochaczewem a Bednarami niezidentyfikowana do tej pory osoba wtargnęła na tory wprost pod pociąg relacji Brześć - Frankfurt.

W wyniku tego wypadku była przerwa w ruchu kolejowym - pociągi od strony Łowicza nie mogły dojechać do Warszawy. Pociągi dalekobieżne były kierowane przez Skierniewice, zaś ruch regionalny został zawieszony.

Na miejscu wypadku pojawiły się policja, prokurator oraz służby kolejowe. Oba tory były zablokowane do godzin porannych, co spowodowało duże utrudnienia dla osób, dojeżdżających koleją do pracy. Zgodę na przywrócenie ruchu przynajmniej na jednym torze wydał prokurator, badający okoliczności wypadku.

Tragiczny wypadek na pokazie lotniczym: samolot spadł na trybunę pełną ludzi [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM