Wojsko idzie na wojnę z chamskimi wpisami w internecie

Sierżant Jacek Żebryk ściga internautów, którzy na forach internetowych nazywają polskich żołnierzy na misjach wojskowych ?bandytami?. Prokuratura i policja już zaczęły szukać autorów tych wpisów. A MON zapowiada, że będzie zawiadamiał śledczych o wszystkich wpisach w internecie.

Sierżant Jacek Żebryk z Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdnie brał udział w trzech misjach. Była dwa razy w Iraku i raz w Afganistanie. W 2007 r. w Iraku zginął jego przyjaciel Andrzej Filipek. Kiedy potem wrócił z kolejnej misji na forum internetowym wp.pl przeczytał posty po śmierci innego polskiego żołnierza.

Jednego gestapowca mniej

Na forum przeczytał: "jednego gestapowca mniej", "a niech giną!", "każdy okupant powinien wrócić w trumnie", "won, bydlaku", czy "każdy okupant powinien tak skończyć".

Sierżant Żebryk zgłosił się do Żandarmerii Wojskowej, gdzie chciał złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Żandarmeria stwierdziła jednak, że nie może prowadzić śledztw przeciwko internautom. Zdesperowany żołnierz złożył blisko 30 zawiadomień o popełnieniu przestępstw na forach internetowych. - Będę składał kolejne, jak tylko znajdę podobne wypowiedzi w internecie - zapowiada. Podobne zawiadomienia o przestępstwach internautów chce składać MON.

Cały tekst w serwisie internetowym "Gazety Wyborczej" .

DOSTĘP PREMIUM