Możesz umrzeć. Zgadzasz się? Podpisz formularz przed operacją

Kilka, a nawet kilkanaście stron mają formularze, które pacjenci podpisują przed operacją. Pełna lista możliwych skutków ubocznych to w polskich szpitalach nowość. Chirurdzy chcą w ten sposób ochronić się przed pozwami - ustaliła ?Gazeta Wyborcza?.

Pan Stanisław przyszedł na operację do łódzkiego szpitala im. Wojskowej Akademii Medycznej. Dostał kilkustronicowy formularz. - To było jak horror - opowiada i cytuje: - Możliwe jest zakażenie rany pooperacyjnej na skutek infekcji, miejscowa infekcja, krwiak, obrzęk, powstawanie zatorów tętnic, które mogą spowodować zawał serca, udar mózgu, zator tętnicy płucnej lub niedokrwienie kończyn, zakażenie wirusem zapalenia wątroby typu B i C lub HIV.

To tylko fragment formularza zgody na zabieg, który pacjent musi podpisać przed operacją. - Jak bym wierzył, że choć jedna dziesiąta tych nieszczęść mnie spotka, uciekałbym - mówi pan Stanisław. - Nie wierzę, więc podpisałem. Zresztą miałem już dosyć ataków woreczka. Takie formularze dostają już pacjenci w całej Polsce. Dokument, który czytał pan Stanisław, opracowało Towarzystwo Chirurgów Polskich. Organizacja namawia swoich członków, by po niego sięgali. Lekarze boją się, że pozwów przeciwko nim i szpitalom przybędzie, bo rośnie grupa prawników, którzy specjalizują się w walce o odszkodowania. W USA jest ich cała armia - prowadzą sprawy, a potem pacjent dzieli się z nimi wygraną w sądzie kwotą.

Więcej na ten temat - w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM