Pościg i strzelanina w Krakowie. Ranni policjanci i przechodzień

Krakowscy policjanci ścigali dziś w nocy 26-latka, który napadł na bank w Sosnowcu. Ustawili blokady na al. Słowackiego i strzelali do samochodu zbiega - podaje TVN 24. Niegroźne obrażenia odniosło sześciu policjantów i przechodzień, trafiony rykoszetem w nogę. Pościg zakończył się zatrzymaniem mężczyzny. W jego samochodzie znaleziono broń i neseser z pieniędzmi.
 

- Po północy dostaliśmy sygnał, że bandyta, który napadł na bank w Sosnowcu będzie w Krakowie. Policjanci znaleźli ten samochód i go zablokowali. Jeden radiowóz stanął z przodu, drugi z tyłu. Policjanci wyszli, żeby zatrzymać mężczyznę, wtedy on gwałtownie ruszył. Próbował ich rozjechać, staranował jeden z radiowozów, potem jechał pod prąd ulicą jakieś 100 m. Wtedy zablokował go kolejny radiowóz. Mężczyzna próbował uciec, ale został szybko zatrzymany. Policjanci strzelali do samochodu, starali się trafić w opony, to sprawiło, że zbieg stracił panowanie nad kierownicą - powiedział Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji w TVN 24.

W strzelaninie ranny został 39-letni przechodzień, którego rykoszet trafił w nogę. Ma uszkodzoną kość udową, ale odzyska sprawność w nodze. Podczas pościgu obrażenia odniosło też sześciu policjantów. Trzech z nich jest teraz w szpitalu. Mają niegroźne obrażenia szyi i karku, założono im gorsety ortopedyczne.

W samochodzie znaleziono neseser z pieniędzmi i pistolet. Zatrzymany ma 26 lat i pochodzi z województwa małopolskiego.

Drużyna kapitana Wrony - bohaterowie z boeinga [ZDJĘCIA] >>>

DOSTĘP PREMIUM