Prokuratura: BOR nie sprawdziło lotniska w Smoleńsku

Prokuratura ustaliła, że BOR nie sprawdziło lotniska w Smoleńsku przed wizytami premiera i prezydenta w kwietniu 2010 r. - podaje RMF FM. Funkcjonariusze BOR mówią, że na teren lotniska nie wpuścili ich Rosjanie.

Śledczy badają, czy doszło do niedopełnienia obowiązków. Do zadań BOR należy przeprowadzanie rekonesansu przed zagranicznymi wyjazdami prezydenta i premiera. Lotnisko Siewiernyj było sprawdzane przed wizytą Lecha Kaczyńskiego w 2009 r. oraz 7 kwietnia 2010 r., kiedy lądował na nim samolot z Donaldem Tuskiem na pokładzie. 10 kwietnia kontroli nie przeprowadzono.

Funkcjonariusze BOR twierdzą, że w kwietniu ubiegłego roku na teren lotniska nie pozwolili im wejść Rosjanie, którzy twierdzili, że obiekt jest prawidłowo zabezpieczony. Prokuratura poprosiła już stronę rosyjską o udzielenie wyjaśnień w tej sprawie, śledczy czekają teraz na odpowiedź.

Dwaj biegli eksperci powołani przez prokuraturę orzekli, że brak oględzin lotniska nie miał wpływu na samą katastrofę.

Zobacz najbardziej wpływowych Polaków wg Wprost [ZDJĘCIA] >>>

DOSTĘP PREMIUM