Mobbing w olsztyńskiej policji? Komenda Główna wysyła kontrole

Komendant główny policji wysyła do Olsztyna kontrole. Policyjni związkowcy zarzucają komendantowi wojewódzkiemu, że ich zwalcza. A zwykli podwładni mówią o mobbingu - pisze ?Gazeta Wyborcza?.

"Od dwóch tygodni związkowcy zasypywali Komendę Główną skargami. Pisali o "prześladowaniach" ich i policjantów, którzy szukali u nich pomocy. Wskazywali winnego - komendanta wojewódzkiego insp. Sławomira Mierzwę. Ostrzegali: 'Sytuacja jest bardzo napięta, może dojść do incydentu o nieodwracalnych skutkach' " - czytamy.

Po rozmowie z szefem związkowców komendant główny zdecydował się wysłać do Olsztyna kontrolerów.

"Gazeta" dotarła do jednej ze spraw zeznań policjantów z wydziału kontroli komendy wojewódzkiej przeciw jej naczelnik mł. insp. Jolanty Gralewicz-Zimoń. "Śledztwo w Prokuraturze Rejonowej Olsztyn-- Południe toczy się półtora roku. Zeznawało już kilkudziesięciu policjantów. Troje uznano za pokrzywdzonych. Wszyscy musieli zmienić miejsce pracy" - czytamy.

O czym mówią policjanci? O krzyczeniu na nich, podważaniu ich sukcesów, także reputacji, a nawet ośmieszaniu: "Były funkcjonariusz wydziału kontroli: - Kazała wyszukiwać jakieś materiały, a gdy je dostawała, mówiła, że nie są potrzebne. Po trzy, cztery razy kazała poprawiać protokoły, bo nie podobał jej się styl lub przecinek. Wobec Grzegorza D. - jak się dowiadujemy - rzucono podejrzenie, że "zbiera haki" na zastępcę komendanta wojewódzkiego policji Wojciecha Sobczaka".

Cały tekst w serwisie internetowym "Gazety Wyborczej" .

DOSTĘP PREMIUM