Zawłaszczone Święto Niepodległości. "To nie patrioci, to idioci"

Z jednej strony narodowe - z drugiej lewicowcy. Tak ma wyglądać Święto Niepodległości w Warszawie. Mariusz Janicki nie ma wątpliwości, że to święto zostało "zawłaszczone przez niszę". - To nie jest święto głównego nurtu społeczeństwa. To okazja do demonstrowania rozmaitych sympatii ideologicznych, często bardzo niszowych - uważa publicysta "Polityki". Paweł Wroński z "GW" nie zostawia suchej nitki na narodowcach. - To nie patrioci, to idioci - stwierdził.

W Warszawie tradycją stały się gorące obchody święta 11 Listopada. W tym roku Marsz Niepodległości zacznie się o 15 na pl. Konstytucji. Grupa przeciwników manifestacji narodowców otrzyma wsparcie z Niemiec. Do Warszawy przyjadą niemieccy anarchiści. Policja ściąga posiłki i szykuje się na wszystkie scenariusze...

- Ani jedna strona, ani druga nie oddają głównych nurtów tego, co się w Polsce dzieje. Jedna strona przedstawiana jest jako ONR-owcy, a druga jako anarchiści i geje. Moim zdaniem to spektrum jest fałszywe. Święto Niepodległości to nie jest święto głównego nurtu społeczeństwa. To okazja do demonstrowania rozmaitych sympatii ideologicznych - często bardzo niszowych. Święto Niepodległości zostało zawłaszczone przez niszę - uważa Mariusz Janicki.

Z diagnozą postawioną przez dziennikarza "Polityki" zgadza się Paweł Fąfara. - Wyobrażam sobie, że najlepiej byłoby, gdyby jedni i drudzy byli w stanie się porozumieć. Wydaje mi się, że w Polsce brakuje luzu i radości z tego, że żyjemy w wolnym, normalnym kraju - mówił publicysta dziennika "Polska The Times". I dodał, że w innych miastach obchody 11 Listopada są mniej upolitycznione.

"To idioci"

Mocnej oceny polskich narodowców, nie kryje Paweł Wroński. - To marsz nie patriotów, ale idiotów - mówił dziennikarz w Poranku Radia TOK FM.

I od razu uzasadnił użycie mocnych słów. - Mam ogromy szacunek dla dorobku Romana Dmowskiego, szczególnie w czasie Konferencji Wersalskiej. Kiedy widzę ONR odwołujący się do międzywojnia, to przypominam, że dorobek ideologiczny ONR w II RP polegał na wykluczeniu niektórych mniejszości narodowych z bycia obywatelami. A w czasie tej II RP Obóz Narodowo-Radykalny był zakazany przez władze sanacyjne. Robi mi się źle, jak słyszę argumentację tych młodych ludzi, że działacze ONR ratowali Żydów. Chce przypomnieć tym młodym ludziom, że działacze ONR w 1940 r. urządzali w Warszawie pogrom wielkanocny. Bili Żydów pod patronatem Niemców. To wszystko służy zafałszowaniu historii - ocenił dziennikarz "Gazety Wyborczej". I wytknął też, że niektórzy przeciwnicy Marszu Niepodległości powołują się np. na dziedzictwo Lenina. - To też jest kuriozum - stwierdził.

 

Marsz ONR-u przez Warszawę

Kibole murem wokół pomnika Dmowskiego: "Precz z żydowską okupacją">>

DOSTĘP PREMIUM