ONR kontra Marsz Równości w Poznaniu. "Nie będzie powtórki z Warszawy".

Ponad 300 osób weźmie udział w VIII poznańskim Marszu Równości, który odbędzie się w najbliższą sobotę. Przeciw jego uczestnikom stanie podobnie liczna grupa zgromadzona m.in. wokół Obozu Narodowo Radykalnego. Organizatorzy obydwu zgromadzeń zapewniają, że nie dojdzie do konfrontacji, podobnej w skutkach do tej jaka miała miejsce w Warszawie 11 listopada.

Gwarantem spokoju ma być fakt, że obydwa zgromadzenia odbywają się o różnej porze. W praktyce wygląda to nieco gorzej: Marsz Równości startuje na Placu Mickiewicza o 13.30 O tej porze kończy się kontrmanifestacja ONR pod Aulą Uniwersytecką. Obydwa miejsca dzieli zaledwie kilkadziesiąt metrów. O spotkanie obydwu manifestujących grup nie będzie więc trudno...

"Nie będzie powtórki z Warszawy...''

- Nie mogliśmy zakazać zgromadzeń. Jeśli wnioski zgłoszone do urzędu są kompletne, nie zakładają łamania prawa, to na takie manifestacje musimy wyrazić zgodę - tłumaczy TOK FM Rafał Łopka z biura prasowego Urzędu Miasta w Poznaniu.

- Nasza manifestacja jest pokojowa, nastawiona jedynie na afirmację ideałów i poglądów, które na co dzień głosimy. Mamy więc nadzieję, że nie dojdzie do żadnych przepychanek i bójek - dodaje Katarzyna Gajewska, rzecznik marszu.

Podobnie szefostwo ONR w rozmowie telefonicznej zapewniało, że "powtórka z Warszawy" się nie zdarzy. Bo ich kontrmanifestacja ma być czysto "wizerunkowa" - w obronie wartości takich jak rodzina.

Policja jest dobrej myśli

- Mieliśmy już do czynienia z podobnymi sytuacjami w przeszłości, choćby rok temu, gdy obydwie manifestacje spotkały się pod poznańską operą. Jak dotąd nie doszło do żadnych poważniejszych incydentów i jesteśmy przekonani, że w sobotę będzie podobnie - mówi Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

Borowiak zastrzega, że oczywiście funkcjonariusze będą czuwać nad porządkiem obydwu zgromadzeń.

DOSTĘP PREMIUM