Słuchacze TOK FM: Gowin? To policzek dla wymiaru sprawiedliwości

- Jestem zbulwersowany wymianą Krzysztofa Kwiatkowskiego na Jarosława Gowina. Mam wrażenie, że jest to bardzo niepoprawny żart, zupełnie niepotrzebny i przeczący dotychczasowym dokonaniom rządu - skomentował słuchacz Radia TOK FM, prawnik, pan Paweł Miłkowski z Łodzi. - Co premier rozumie pod pojęciem deregulacji? - pyta radca prawny.

Pan Paweł zadzwonił na telefon kontaktowy Radia TOK FM (22 44 44 064) i skomentował: - Nie mogę pozostać obojętny wobec zapowiedzi, że na miejsce pana Krzysztofa Kwiatkowskiego wejdzie Jarosław Gowin. Nie mam wątpliwości, że jest to policzek wymierzony w wymiar sprawiedliwości.

Słuchacz odnosił się do wczorajszych plotek, że nowym ministrem sprawiedliwości ma zostać polityk bez prawniczego doświadczenia - filozof Jarosław Gowin. Sceptyczni wobec tego wyboru są też m.in. prokurator generalny Andrzej Seremet i Ewa Siedlecka, dziennikarka "Gazety Wyborczej". Ten pierwszy stwierdził w Radiu TOK FM , że nie ma przeszkód prawnych, aby funkcję ministra pełnił Gowin, ale "wykształcenie prawnicze, czy bliższa wiedza o funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości jest niezwykle przydatna osobie pełniącej funkcję ministra".

Ostrzej sprawę ocenia Siedlecka . Jej zdaniem, gdyby Gowin został ministrem sprawiedliwości, oznaczałoby to, że "premier przedkłada wewnątrzpartyjne rozgrywki nad dobro publiczne", sam Gowin zaś byłby jej zdaniem pozbawiony odpowiedzialności i autokrytycyzmu.

"Jestem zbulwersowany"

Zdaniem pana Pawła Krzysztof Kwiatkowski, dotychczasowy minister, był osobą niezwykle kompetentną na swoim stanowisku. - Byliśmy i jesteśmy dumni jako prawnicy z osoby pana Krzysztofa Kwiatkowskiego, z jego dokonań i starań. Jesteśmy zbulwersowani tą zapowiedzią zmiany. Mam wrażenie, że jest to bardzo niepoprawny żart, zupełnie niepotrzebny i przeczący dotychczasowym dokonaniom rządu, które mają sensowny charakter. Apeluję do premiera Tuska o rozsądek w tej kwestii - podsumował nasz słuchacz.

Radca: Co premier rozumie pod pojęciem deregulacji?

Radca prawny z 20-letnim stażem. ''Czy chce zderegulować procedury sądowe? To bardzo słuszne. Dzisiaj często one są karykaturą sprawiedliwości. Ale do tego trzeba nie lada fachowca, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Czy chce zderegulować korporację sędziowską? O tak. Słusznie. Ta korporacja jest przeregulowana, za mało indywidualnej odpowiedzialności sędziego. Czy chce zderegulować zawody doradcze prawnicze? Słusznie, ale to nie naprawi wymiaru sprawiedliwości. Jeśli tak wąsko rozumieć słowa Premiera o konieczności deregulacji to słabo: mieszanie adwokatów i radców prawnych i ich zepsucia korporacyjnego z reformą wymiaru sprawiedliwości to populizm. Reforma prokuratury jakoś idzie. Tutaj wsparcie Gowina dla Seremeta może dobrze rokować.''

''Trzeba pamiętać, że przyczyną większości problemów wymiaru sprawiedliwości jest dramatycznie niski poziom merytoryczny sędziów. To jest jednak problem który przerasta ministra sprawiedliwości. Tym musi się zająć rząd. Tutaj zmiany są najbardziej potrzebne i najtrudniejsze. Tu potrzeba wielkich decyzji na poziomie niemal konstytucyjnym m.in. wystawienie konkretnych sędziów na publiczną debatę o ich pracy. Jak to zrobić w systemie gdzie sędziowie są de facto o czują się urzędnikami państwowymi? W systemie gdzie posada sędziego to w zasadzie synekura? Może Gowin ideolog zacznie głośno o tym mówić? Otwarta debata na temat poziomu zawodowego sędziów to byłby dobry krok nowego ministra. Na takie wyzwania jednak Gowin za mały wg mnie''.

A Waszym zdaniem Jarosław Gowin byłby dobrym ministrem sprawiedliwości? Zapraszamy do dyskusji!

Niewdzięczne Zawody. Czy można polubić kanara? [WIDEO]>>>

Czy Jarosław Gowin byłby dobrym ministrem sprawiedliwości?

DOSTĘP PREMIUM