Ingres arcybiskupa Skworca. Zastąpi emerytowanego Zimonia

Dziś odbędzie się uroczysty ingres arcybiskupa Wiktora Skworca do archikatedry Chrystusa Króla w Katowicach. Nowy metropolita katowicki zastąpi arcybiskupa Damiana Zimonia, który odszedł na emeryturę.

Biskup Skworc został mianowany arcybiskupem metropolitą przez papieża Benedykta XVI, 29 października. Wcześniej, od 1998 roku kierował diecezją tarnowską.

W Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Skworc jest przewodniczącym Komisji Rewizyjnej oraz Zespołu do spraw Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec. Jest członkiem watykańskiej Kongregacji do spraw Ewangelizacji Narodów.

Urodzony na Śląsku, zna problemy tego regionu, jeszcze jako kleryk pracował w kopalni pod ziemią. Był sekretarzem i kapelanem biskupa katowickiego Herberta Bednorza oraz wikariuszem generalnym archidiecezji katowickiej. W okresie stanu wojennego współtworzył i brał udział w działalności Biskupiego Komitetu Pomocy Więźniom i Internowanym, organizując pomoc dla internowanych i więzionych oraz ich rodzin.

W latach 80., kiedy na Śląsku dochodziło do poważnych napięć społecznych, uczestniczył jako mediator w sporach pomiędzy strajkującymi i pracodawcami. Biskup Skworc powołał Katolickie Centra Edukacji Młodzieży "Kana", zajmujące się pomocą niezamożnej młodzieży. Z jego inicjatywy w parafiach przygotowano nadzwyczajnych szafarzy komunii świętej, którzy posługują między innymi, chorym. Zaangażowany w ewangelizację i misje Kościoła, między innymi wysłał do pracy w krajach Europy Zachodniej i na Wschód blisko 150. księży. Doprowadził między innymi, do utworzenia funduszu pomocy dla księży misjonarzy i do zakończenia budowy domu księży emerytów. Zajmował się również duszpasterstwem samorządów lokalnych.

W 2006 roku pojawiły się publikacje prasowe, że biskup Skworc został zarejestrowany w 1979 roku jako tajny współpracownik SB, choć bez jego wiedzy. Biskup Skworc przyznał publicznie, że miał kontakty z bezpieką, ale nigdy nie zgodził się na współpracę, poprosił też o zbadanie zawartości swojej teczki. W jednym z wywiadów powiedział: "Trzeba się zmierzyć z własnym życiorysem. Bo życiorys każdego duchownego, a zwłaszcza biskupa, powinien być przezroczysty".

DOSTĘP PREMIUM