NIK: Pranie brudnych pieniędzy? System zapobiegania ma poważne luki

PRZEGLĄD PRASY. Systemowi zapobiegającemu praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu grozi rozszczelnienie - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli w raporcie, do którego dotarł "Dziennik Gazeta Prawna".

Według kontrolerów NIK, pięć procent informacji o podejrzanych transakcjach finansowych nie zostało sprawdzone. W przypadku najbardziej podejrzanych transakcji generalny inspektor informacji finansowej (GIIF) ma prawo nałożyć na rachunek blokadę tak, by pieniądze na niego wpływały, ale nie można ich było wypłacić. Według raportu NIK, w ten sposób zablokowano kwoty 80,9 milionów złotych - pisze dziennik. "Dziennik Gazeta Prawna" dodaje, że w ciągu 14 miesięcy banki poinformowały GIIF o 39 497 podejrzanych transakcjach.

Według NIK, system zapobiegający praniu brudnych pieniędzy ma poważne luki. Informacje, przesyłane przez internet lub na płytach CD były niepełne lub zawierały błędy i nie zostały przeanalizowane. ABW ustaliło, że nie wszystkie podejrzane transakcje zostały skrupulatnie przeanalizowane przez GIIF. Śledczy wykryli na przykład, że azjatyccy mafiosi, działający w Polsce, zdołali wypłacić 1,5 mld złotych dzięki skorumpowaniu szefa oddziału niewielkiego banku.

20 urodziny Radia Maryja. Tysiące słuchaczy świętują w Toruniu>>

DOSTĘP PREMIUM