Dziwna lustracja Tomasza Turowskiego

Na przyjęciu pożegnalnym w Ambasadzie Polski w Moskwie do Tomasza Turowskiego podchodzi generał rosyjskiego wywiadu. Obejmuje go i konfidencjonalnie szepce: "Nie musieliśmy cię wydalać. Zrobili to twoi" - "Gazeta Wyborcza" pisze o dziwnej lustracji Turowskiego.

- Nie można wykluczyć, że zaszła sytuacja nielojalności państwa wobec swojego funkcjonariusza, który został postawiony w sytuacji bez wyjścia - to fragment tajnego orzeczenia, które 10 października 2011 r. wydał Sąd Okręgowy w Warszawie. Jednocześnie ten sam sąd stwierdził, że Tomasz Turowski, wieloletni dyplomata, a ostatnio ambasador tytularny w Moskwie, jest kłamcą lustracyjnym.

Wyrok wydaje się schizofreniczny. Oznacza, że - zdaniem sądu - Turowski ukrył swoje związki ze służbami specjalnymi PRL, ale służby specjalne niepodległej Polski nie ochroniły przed dekonspiracją swojego wieloletniego oficera. Treść wyroku, cały proces i postępowanie lustracyjne w IPN objęte są klauzulą najściślejszej tajności. "Gazecie" udało się poznać trochę szczegółów ujawnionych podczas rozpraw.

Więcej w Wyborczej.pl >>>

Oficjalny spot stolicy na Euro 2012. Dlaczego oni latają nad Wisłą? >>

DOSTĘP PREMIUM