Nowy rozkład kolei: w Krakowie sprzedają bilety na nieistniejące pociągi

Małopolska to jeden z czterech regionów, w których wprowadzono największe zmiany. Z rozkładu znikło 30 połączeń. Głównie do Tarnowa, Oświęcimia i Katowic. Na dworcu Głównym w Krakowie wiszą aktualne informacje, ale nowych połączeń nie znają jeszcze pracownicy kolei.

Przekonało się o tym małżeństwo Nowaków z Mysłowic. Wracając z Krakowa kupili w kasie bilet na pociąg o 17.20. - Ja widziałem na rozkładzie jazdy, że takiego połączenia nie ma, ale kasjerka przekonywała nas, że ten pociąg opóźniony jest zaledwie o 5 minut i normalnie kursuje - mówi nam pan Marek.

- Czekaliśmy, ale nie przyjechał, żona poszła więc wyjaśnić sprawę. Niestety, pani z kasy nie chciała otworzyć, twierdziła, że o 17.00 skończyła pracę a było już po. Udało się nam jednak wejść do środka. Kasjerka przyznała, że pociąg rzeczywiście nie kursuje, a następny jest grubo po 20.00. Musieliśmy zrezygnować. W sumie wyjaśnianie całej sprawy i składanie reklamacji zajęło nam 45 minut - żali się Marek Nowak.

Ja nie muszę znać nowego rozkładu jazdy, a ze względu na remont dworca nie działa system elektroniczny i w komputerze nie ma aktualnych danych - stwierdziła kasjerka, która po kilkudziesięciu minutach przepychanek uwzględniła reklamacje i zwróciła pieniądze.

Państwo Nowakowie pojechali autobusem do Katowic, później musieli się przesiąść na tramwaj.

WATCH DOCS: Prawa człowieka w filmie. Oglądaj dokumenty na TOKFM.pl>>

DOSTĘP PREMIUM