Głośna muzyka i zmęczenie za kierownicą. To zabija na drogach

Nadmierna prędkość i alkohol to najgroźniejsze połączenie za kierownicą, ale jak wynika z badań Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, aż 30 procent wypadków powodują kierowcy którzy zasnęli za kółkiem. Groźna jest też głośna muzyka i pisanie smsów.

Najniebezpieczniejsze jest techno - tak wynika z ankiet - bo kierowcy, którzy słuchają szybkiej i głośnej muzyki, nie tylko jeżdżą szybciej, ale i chętniej ryzykują za kierownicą. Co prawda za samą głośną muzykę mandatu nie dostaniemy, ale jeśli powodujemy niebezpieczne sytuacje na drodze policja na pewno nas ukarze. - Wystarczy, że przez muzykę nie usłyszymy nadjeżdżającej karetki czy wozu straży pożarnej - potwierdza Krzysztof Dymura z małopolskiej drogówki.

Zabójcza także komórka

Kierowcy którzy prowadzą i rozmawiają są czterokrotnie bardziej narażeni na kolizję. A Polacy za rozmowy za kółkiem płacą rocznie w sumie kilka milionów złotych mandatów. Według policjantów nie zwracamy uwagi na podstawowe zasady bezpieczeństwa. - Nie potrafimy zająć prawidłowej pozycji za kierownicą, kobiety bardzo często siedzą za blisko, mężczyźni za to odsuwają siedzenia, półleżą i przy gwałtownym hamowaniu nie tylko mogą zsunąć się z fotela, ale i nie mają możliwości manewru - zauważa podinspektor Dymura. Nie mamy też wyobraźni. - Trzy czwarte ankietowanych kierowców przyznało się, że podczas jazdy zdarza im się puścić kierownicę, albo dać ją do potrzymania pasażerowi - twierdzi Urszula Neklen z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Przy manewrze wyprzedzania często za wcześnie patrzymy w lusterka wsteczne, przed samym manewrem zapominamy spojrzeć ponownie i nie zdajemy sobie sprawy z tego jak niebezpieczniejsze mogą okazać się takie błędy - dodaje Neklen.

Zmęczenie - wróg kierowców

Najgorszym wrogiem kierowców jest jednak zmęczenie. Na drogach krajowych zaśnięcie za kółkiem to przyczyna blisko jednej trzeciej wypadków. Powodują je głównie osoby do 25. roku życia. Często też, zamiast snu przed drogą, wybierają wspomagacze. - Piją litrami napoje energetyczne i nie zdają sobie sprawy z tego, jak one działają - mówi Dymura. - To prawda, że chwilę po wypiciu następuje poprawa formy, ale organizm czerpie wtedy energię ze swoich rezerw, więc potem czujemy się jeszcze bardziej zmęczeni - przekonuje.

Dlatego GDDKiA, m.in. dzięki środkom z unii, chce walczyć ze złymi nawykami kierowców. W ramach programu "Drogi zaufania" do 2013 roku chce także zmniejszyć liczbę śmiertelnych ofiar na drogach o trzy czwarte.

DOSTĘP PREMIUM