Kto pisze ręcznie? Ludzie z mniejszych miast. Czy smsy zabiją ręcznie pisane listy?

Przepisanie ręcznie piórem na kartkę papieru krótkiego tekstu może zająć prawie dziesięć minut? Tak jeśli w grę wchodzi doskonały wygląd pisma, a to właśnie oceniali jurorzy podczas dziewiątej edycji konkursu ładnego pisania. W finale wzięło udział dziesięcioro uczniów ze szkół podstawowych i gimnazjów, ale według jury konkursu - polskie problemy z pisaniem to sprawa starszych, a nie młodszych.

Tak naprawdę największy problem z ręcznym pisaniem można zauważyć w dużych miastach, wśród osób na studiach i starszych, które nie muszą codziennie ćwiczyć pisania, za to szybko przekazują sobie informacje elektronicznie. Andrzej Nowaczyk, profesor warszawskiej ASP na wydziale grafiki, juror w konkursie, zwraca uwagę, że kaligrafów trzeba szukać gdzie indziej.

- Polacy nie piszą. Tak to powiem. Epoka kciuka i sms-ów spowodowała, że sztuka ręcznego pisania praktycznie ogranicza się do podpisu. Wybieramy łatwiejsze narzędzie, które pozwala nam szybciej sprecyzować myśl, ale jednak pióro wymaga przede wszystkim zastanowienia przed sformułowaniem wypowiedzi - tłumaczy profesor i dodaje, że paradoksalnie problem brzydkiego pisania to przede wszystkim domena wielkich miast.

Rzut oka na listę uczestników konkursu to potwierdza - najwięcej uczestników jest z mniejszych miejscowości.- Zgłaszają się dzieci głównie z prowincji, która w tym momencie przestaje być prowincją jeśli chodzi o piśmiennictwo - dodaje profesor.

Wygodniej nie zawsze znaczy lepiej

Zaległości w pisaniu ręcznym nie jest trudno wytłumaczyć. Także piszący ten tekst używa komputera, by móc szybko przełożyć myśli na słowa, jednocześnie mogąc w każdej chwili je edytować, poprawiać, korzystać ze słownika, czy na bieżąco wyszukiwać dodatkowe informacje.

Tekst pisany wymaga skupienia, dokładności, a przede wszystkim czasu, a z jego brakiem chyba jest zdecydowanie najtrudniej wygrać. Dlatego dla niektórych pismo ręczne staje się czymś ekskluzywnym - zarezerwowanym dla ważnych treści lub ciekawym jako czynność sama w sobie.- Te myśli są bardziej selektywne, ale także bardziej od serca. Wszystkie ważne komunikaty do moich bliskich, do mojej rodziny, wyrażam w ten sposób, że piszę do nich list - mówi Hirek Wrona, DJ i dziennikarz, ale jednocześnie miłośnik wiecznych piór i ręcznego pisania.

Jedna z uczestniczek konkursu, Anna Wiktorka, traktuje pisanie ręczne jako coś, co wyróżnia ją z tłumu. - Ja bardzo lubię pisać, to moje hobby. Piórem kaligraficznym piszę częściej niż na komputerze. W mojej klasie nikogo już nie interesuje pisanie odręczne - tłumaczy.

Wygrać z odciskiem

Weteranka dziennikarstwa, Janina Paradowska, pisała teksty ręcznie, korzystała z maszyny do pisania, dziś używa komputera. Wśród tego, co w niej zmieniło przestawienie się na inną formę pisma na początek żartobliwie wymienia, jak sama mów, "element estetyczny" - mianowicie zniknął uporczywy odcisk na palcu, po godzinach pracy z długopisem, piórem czy ołówkiem. Maszyna do pisania ułatwiała zadanie, ale stawiała inne wyzwania.- Maszyna wymagała niesamowitej koncentracji myśli, bo trzeba było ten tekst mieć ułożony w głowie. Pracowałam w dziennikach, to było szybkie tempo pracy. Do hali maszyn, gdzie przepisywano teksty, były kolejki, a drukarnia nie chciały przyjmować zbyt dużej liczby poprawek na stronie. Mówiono o trzech, ale przyjmowano czasem do pięciu - czyli tak naprawdę nie można było się mylić, nie można było przestawiać akapitów. Inaczej wszystko wymagało przepisywania. Siadając do tekstu musiałam wcześniej go dokładnie przemyśleć.

Publicystka przyznaje, że poprzednie sposoby pisania wymagały od niej większej dyscypliny pracy, a komputer pozwala na przyjemne udogodnienia i odrobinę lenistwa. Dzięki współczesnym edytorom tekstu może dowolnie go komponować, zmieniać w trakcie pisania, dodawać nowe akapity, odnośniki i myśli bez potrzeby przepisywania całości. Jednak sprawdzanie tekstu mimo wszystko jeszcze długo po rozpoczęciu pracy z komputerem wymagało czytania z papieru, a nie ekranu.

- Ja zawsze lepiej widziałam błędy, konstrukcję w tekście wydrukowanym, do dziś mi to doskwiera. Początkowo każdy tekst drukowałam by go sprawdzić, teraz już tego nie robię, ale myślowo jestem trochę bardziej leniwa - przyznaje.

Wracać do kaligrafii?

W Polsce nauka kaligrafii w szkołach zanikała już w latach 70., dziś funkcjonuje jako dodatkowy kurs, albo ciekawe zajęcia na artystycznych uczelniach. Mirosław Sielatycki, wiceminister edukacji, podkreśla ile dodatkowych umiejętności można czerpać z ładnego pisania.

- Kształtuje świadomość językową, kompetencję językową, doskonale uzupełnia to, co młodzież robi na co dzień, czyli pisze smsy czy e-maile. Ale to nie są rzeczy wykluczające się, bo jak pokazuje przykład Steve'a Jobsa, od kaligrafii można przejść do projektowania urządzeń, które są przyjazne dla użytkowników - mówi i zwraca uwagę na potrzebę kształtowania umiejętności ręcznego pisania wśród uczniów.

Chodzi także o to, by wyćwiczyć język wypowiedzi pisanej. Ponieważ to, co przekazywane jest w wiadomości sms czy poczcie elektronicznej, to właściwie zapis rozmowy. Jednak w świetle niedawnych dyskusji o laptopach dla każdego ucznia dyskusja o kaligrafii wydaje się lekko anachroniczna. - Nie ma tutaj konkurencji. Chodzi o to, by znajdować połączenia i znajdywać okazję, by znajdować połączenia. Mamy akurat zaraz święta, a życzenia napisane piórem znaczą więcej niż w smsie - dodaje Sielatycki.

Jednak według Janiny Paradowskiej nie samo gonienie uczniów do ręcznego pisania jest najważniejsze, a raczej fakt, by mieli o czym pisać. - Niech oni się nie uczą kaligrafii, ale niech oni czasem wezmą książkę do ręki i przeczytają - tłumaczy publicystka.

W konkursie ładnego pisania udział wzięło ponad trzy tysiące osób. Do ostatecznego finału przeszło 10 osób, po pięć ze szkół podstawowych i gimnazjów. Ich zadaniem było w około 10 minut przepisać piórem na kartkę papieru czterowers:

"Rzecz aż nazbyt oczywista,

że jest piękna polska mowa,

jędrna, pachnąca, soczysta,

melodyjna, kolorowa..."

Autorowi tego tekstu zajęło to mniej niż minutę.

Ale efekt nie jest niestety czymś, czym warto się chwalić w jakimkolwiek konkursie

DOSTĘP PREMIUM