Rysiek Riedel - legenda polskiego bluesa - ma swój pomnik [FOTO]

W kowbojskim kapeluszu, lekko pochylony, w pozie jak przy mikrofonie na koncertach Rysiek Riedel, charyzmatyczny wokalista Dżemu ma swój pomnik w Tychach - rodzinnym mieście. Ponad dwumetrowa rzeźba odlana z brązu stanęła na przystanku, z którego często odjeżdżał do Katowic.

Na odsłonięciu pomnika pojawili się dziś fani, zwykli mieszkańcy i władze miasta. Kilka piosenek Ryśka zaśpiewał jego syn - Sebastian Riedel. - Mam nadzieję, że ten pomnik będzie odbierany jako rzeźba, przy której będzie można zagrać na gitarze Ryśkowi, zaśpiewać mu piosenkę. Żeby ten blues tutaj grał - marzy autor rzeźby Tomasz Wenklar, tyski artysta i miłośnik muzyki Dżemu.

Obok przystanku przy Al. Niepodległości zgromadziło się dziś kilkadziesiąt osób. Niektórzy z nich urodzili się już po śmierci swojego idola. - Nie pamiętamy jego koncertów, ale wciąż gramy jego piosenki na gitarach - mówili młodzi ludzie z długimi włosami. Inni przyszli , bo znali Ryśka, jego rodzinę. Dla jeszcze innych ważne są teksty Ryśka. - Takie życiowe, mamy już prawie 70 lat i wiemy, że w życiu "piękne są tylko chwile"- tłumaczyły dwie starsze panie.

Wokalista Dżemu, gdyby żył, skończyłby w tym roku 55 lat. Zmarł 30 lipca 1994 roku w Chorzowie.

"Zasada nr 1 - tutaj dziecko się nie liczy" [GRAND PRESS 2011]

DOSTĘP PREMIUM